Nawigacja

2007-2014 2015-17 Lwie serce Filharmonia Wszechnica Chemiczna Cudowny chłopak Forum Muzyki Trampoliny 5c Panorama Plastuś Bieg integracyjny Wycieczka kl.I Praga kl.6 Zakopane kl.2 Bałtyk kl.3 Balerina Festiwal - chemia Dywizjon 303 Piotruś Pan Spacer po Smolcu Loopy's World kl.4 Go Jump- kl.6 Dzieci sieci kl.2 Wszechnica Chemiczna X

Wycieczki

2007-2014

Wycieczka do Krośnic


Trzeciego grudnia uczniowie klas Id i Ie pod opieką swoich wychowawczyń Bogumiły Abramek i Joanny Zygi, pani Iwonki Ziółkowskiej i pani Agaty Bielawskiej – pojechali na swoją pierwszą wycieczkę. Celem naszej wyprawy były Krośnice, niewielka miejscowość koło Milicza, w której powstają małe dzieła sztuki, piękne bombki. Po dotarciu na miejsce poszliśmy najpierw zwiedzić fabrykę. Pani, która była naszym przewodnikiem opowiedziała nam o zakładzie, o pracujących tam ludziach i zaprowadziła nas do pierwszego pomieszczenia. Pracowali tam dmuchacze. W płomieniach palników, z długich ,szklanych rurek wydmuchiwali przepiękne łabędzie, dzwoneczki i inne kształty bombek. Następnie przeszliśmy do drugiej sali tzw. srebrzalni, gdzie odbywało się srebrzenie bombek. Do pracy została zaangażowana również Luizka, która pięknie wysrebrzyła mały dzwoneczek.
Ostatnie pomieszczenie to dekoratornia. Było to miejsce pracy dla uzdolnionych plastycznie. Pracujące tam panie z niesamowitą precyzją i fantazją ozdabiały różnymi wzorami, malowały szklane cudeńka. Po zakończeniu zwiedzania czekało nas jeszcze jedno zadanie. Przeszliśmy do sali, zajęliśmy miejsce przy stołach i zabraliśmy się do pracy. Teraz nasze dzieciaki mogły wykazać się inwencją twórczą i zdolnościami. Każde z nich otrzymało „surową” bombkę i zabrało się do jej zdobienia. Realizowali swoje własne pomysły, umieszczając na bombkach fantazyjne wzory i kształty.
Na koniec wszyscy udaliśmy się do małego sklepu firmowego, gdzie zakupiliśmy ozdoby dla siebie i swoich bliskich. Obdarowani bombkami ze swoimi imionami, bombkami wykonanymi własnoręcznie i zakupionymi ozdobami wróciliśmy do szkoły.

 

 

 

Dnia 5.12.2014r. uczniowie klas Ib i IIb uczestniczyli w wycieczce do Złotego Stoku. Zbiórka była o godzinie 7.10 rano. Po sprawdzeniu listy obecności wyruszyliśmy w drogę. Przygodę rozpoczęliśmy od zwiedzania z przewodnikiem Sztolni Gertruda. Następnie spotkaliśmy się z Gnomem mieszkającym w kopalni, dowiedzieliśmy się jaka jest historia tego miejsca, a także mieliśmy okazję zobaczyć jedyny w Polsce podziemny wodospad, który spełnia życzenia. Wspaniałą atrakcją był dla nas przejazd pomarańczowym tramwajem. Dalej podążaliśmy śladem śnieżynek, które zaprowadziły nas do miejsca gdzie czekał na nas Święty Mikołaj. Po wręczeniu wszystkim grzecznym dzieciom paczek, udaliśmy się na warsztaty malowania gipsowej figurki, pięknego aniołka. Następnie poszukiwaliśmy minerały, gdzie nie było wcale tak łatwo ich znaleźć. Po ciężkich trudach mieliśmy chwilę przerwy na zjedzenie pysznego obiadku i wypicie herbaty. Po wyjściu z obiadu mieliśmy krótką lekcję dotyczącą historii złotej monety oraz mogliśmy zobaczyć jak wygląda wybicie monet. Wycieczka była wspaniałą przygodą dla wszystkich dzieci.

 

 

 

 

 

 

W środę 29 października klasy IV a, IVb wybrały się na swoją pierwszą wycieczkę z nowymi wychowawcami. Celem było Muzeum Techniki w Jaworzynie Śląskiej. Uczniowie mieli okazję przenieść się do czasów, gdy na torach królowały lokomotywy parowe. Dzieci obejrzały najróżniejsze parowozy, dowiedziały się, kiedy i gdzie powstały, jak działają, z czego się składają i jaką prędkość mogą osiągnąć. Przewodnicy nauczyli dzieci odszyfrowywać znaki, którymi opisana jest każda maszyna. Wszyscy mogli wejść do parowozu i zadzwonić "na szczęście". 

Po obejrzeniu taboru kolejowego, uczniowie zobaczyli jakich komputerów kiedyś używano, za pomocą jakich urządzeń słuchano muzyki, jak drukowano. Wielką atrakcją okazała się wystawa zabytkowych motocykli oraz makieta kolejki - zabawki.

Dodatkową atrakcją był przejazd wagonem prowadzonym przez lokomotywę spalinową po trasie parowej. Uczniowie obejrzeli najważniejsze elementy infrastruktury kolejowej, zobaczyli urządzenia służące do wypełnienia tendera wodą i węglem, miejsce do wysypania popiołu z lokomotywy oraz dowiedzieli się do czego służył piasek w pociągu. Siedząc w wagonie wykonali wraz z całym pociągiem obrót o 180 stopni na obrotnicy.

Wizyta w Muzeum zakończyła się ogniskiem, wspólnym pieczeniem kiełbasek oraz zabawami na świeżym powietrzu.

 

Zdjęcia z wycieczki znajdują się TUTAJ

 

 

Integracyjna wycieczka klasy 4c do zamku w Mosznej

29 października klasa 4c, wraz ze swoją nową wychowawczynią panią Alicją Szymańską oraz mamą jednego z uczniów, wybrała się w podróż do zamku w Mosznej.

Dzieci nie tylko zwiedziły cały zamek, poznały legendę o Białej Damie (jak bowiem przystało na poważny zamek – duch Białej Damy musi być!), odnalazły nawet w jednym z okien kościotrupa.

Cały dzień obfitował w różnego rodzaju atrakcje, gry i zabawy w parku, strzelanie z łuku i dmuchawki, przeciąganie liny czy poszukiwanie skarbu.

W przerwie między zabawami, wszyscy zjedli pyszny obiad w zamkowej restauracji, w której to przed latami jadał również sam właściciel zamku, jego budowniczy i pomysłodawca Franz Hubert von Tiele-Wincler.

Zamek, zgodnie z fantazją Franza Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież i mnóstwo zakamarków oraz tajnych przejść.

Czwartoklasiści z uśmiechami na twarzy wrócili późnym popołudniem do Smolca, zapewne pełni wrażeń i satysfakcji.

zdjęcia znajdują się TUTAJ

 

 

Zdjęcie ze strony biura PiotrekTour (link do galerii na dole strony)

W piątek 10 października najzdolniejsi uczniowie klas piątych i szóstych pojechali w nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce w minionym roku szkolnym na wycieczkę do Parku Nauki i Ewolucji oraz Jura Parku w Krasiejowie. Krasiejów położony jest ok. 25 km od Opola. To wyjątkowe miejsce pełne ekscytujących niespodzianek.

W niezwykłym interaktywnym pawilonie muzealnym przemierzaliśmy wspólnie podróż w czasie. Przekraczając próg Parku Nauki i Ewolucji Człowieka zdecydowaliśmy się na uczestniczenie w niezwykłym zdarzeniu wplątani w zawiłe losy świata. Staliśmy się świadkami fascynujących przemian i dołączyliśmy do wybranego grona podróżników w czasie – temponautów! A nasza przygoda zaczęła się 66 milionów lat temu, kiedy życie na Ziemi niemalże zostało zgładzone. Niemalże… bo przecież trwa nadal.

Aby móc w pełni korzystać ze wszystkich atrakcji zostaliśmy wyposażeni w specjalny sprzęt – interaktywny kask, który ułatwił nam poruszanie się po obiekcie i zachęcił do aktywnego uczestniczenia w wydarzeniach.

Dzieciom do gustu najbardziej przypadła podróż promem kosmicznym oraz wystawa „okna prehistorii”.
Ta część ekspozycji jest zwiedzana pieszo po podróży promem kosmicznym. Stanowiska to jedna z istotnych części tego wyjątkowego widowiska multimedialnego. Przepływem strumienia widzów sterują przewodnik cyfrowy, tekst oraz sygnalizacja świetlna. Układ okien ewolucji, chociaż nie zawsze chronologiczny, został celowo zmodyfikowany przez ekspertów przygotowujących ekspozycję Parku Nauki i Ewolucji Człowieka. Oparto go na drzewie filogenetycznym człowieka, które jest pełne ślepych odnóg. W związku z tym wymusza poruszanie się wzdłuż danej odnogi ewolucyjnej – aż do wyczerpania się informacji. Następnie widz wraca do głównego nurtu.

Tematyka okien ewolucji:
1. Zagłada wielkich dinozaurów
2. Początki dwunożności
3. Zejście z drzew
4. Okno prehistorii
5. Pierwsza rodzina
6. Zabójcy i ofiary
7. Pierwsza miłość
8. Konkurencja
9. Karły
10. Giganci
11. Pierwszy pogrzeb
12. Łowcy mamutów
13. Początki sztuki

Po atrakcjach Parku Nauki i Ewolucji uczestnicy przeszli do Jura Parku, gdzie swą multimedialną wycieczkę rozpoczęli kolejką poprzez dzieje naszej planety. Następnie przeszli 1,5 km ścieżką, wzdłuż której znajdowało się ok. 250 modeli dinozaurów naturalnej wielkości. Największy z nich liczył 60 m długości. Po tej niezapomnianej trasie przewodnik zaprowadził uczniów do Pawilonu Paleontologicznego. Przez szklaną podłogę można było oglądać skamieniałości płazów i gadów okresu triasu. To podobno jedyne takie muzeum na świecie, stojące nad czynnym stanowiskiem paleontologicznym. Podczas pobytu na terenie Jura Parku był również czas na zabawę. Uczniowie chętnie korzystali z atrakcji Parku Rozrywki, jak też nowoczesnego, bardzo dobrze urządzonego placu zabaw. Było też kino 5D, gdzie oprócz trójwymiarowego obrazu dostarczane są niesamowite inne doznania (wiatr, deszcz, wstrząsy etc.). Po takich atrakcjach był też czas na ciepły posiłek i zakup drobnych pamiątek. Pogoda była wspaniała. Podróż powrotna minęła bardzo szybko. Żal było jedynie, że tak piękny, obfitujący we wrażenia dzień już się kończy.

Zdjęcia znajdują się TUTAJ

 

 

 

 

 

 

W dniach 10 - 13 czerwca 2014 uczniowie klas szóstych wybrali się na wycieczkę po ciekawych zakamarkach Śląska. Ponieważ była to już ostatnia wycieczka w szkole podstawowej, dlatego trwała aż 4 dni. Plan był jak zwykle bardzo urozmaicony.

 

Pierwszego dnia po bardzo wczesnej pobudce, wyruszyliśmy w stronę Chorzowa. Przez 2 godziny lekcyjne poznaliśmy trochę astronomii wpatrując się w niebo letnie, jesienne, zimowe i wiosenne w Planetarium Śląskim w Chorzowie. Następnie wyruszyliśmy do Żywca, aby poznać odrobinę historii w Muzeum Browaru w Żywcu.

 

Drugiego dnia wybraliśmy się w góry. Ponieważ nocowaliśmy w Korbielowie – wiosce przy granicy polsko – słowackiej, a jednocześnie leżącej u stóp góry Pilsko, udaliśmy się z naszym przewodnikiem - p. Sylwią na ten graniczny szczyt (1557 m n.p.m.) - drugi co do wysokości w Beskidzie Żywieckim, zatrzymując się po drodze w Schronisku na Hali Miziowej. Góra okazała się niełatwa do zdobycia, ale prawie wszystkim udało się pokonać własne słabości i cieszyć się wspaniałymi widokami ze szczytu. Mogliśmy podziwiać z daleka różne pasma Beskidów, Babią Górę, a nawet całe Tatry.

Po powrocie mogliśmy zregenerować siły w basenie znajdującym się w naszym ośrodku.

 

Trzeciego dnia poznaliśmy Beskid Śląski: zwiedzimy Wisłę – miasto Adama Małysza, zobaczyliśmy czekoladowego Adama, wjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym na skocznię im. A.Małysza, a następnie zasiedliśmy na trybunach dla VIPów. Byliśmy także w Istebnej, gdzie zwiedziliśmy kurną Chatę Kawuloka - dowiedzieliśmy się, jak kiedyś wyglądało życie rodzinne, a także wysłuchaliśmy brzmienia różnych instrumentów. Również niektórzy nasi uczniowie mieli okazję zagrać. Niestety, pogoda pokrzyżowała nam plany i musieliśmy zrezygnować z zaplanowanego spaceru na Trójstyk (miejsce styku trzech granic: Polski, Słowacji, Czech). W Koniakowie (wioski słynącej koronkami) zobaczyliśmy galerię i wysłuchamy opowieści Tadeusza Rudzkiego. W humorystyczny sposób poznaliśmy wiele ciekawostek dotyczących tego regionu.

 

Ostatniego dnia w Studiu Filmów Rysunkowych dowiedzieliśmy się, jak niegdyś powstawały bajki, które każdy z nas pamięta ze swojego dzieciństwa. To tu został stworzony Bolek i Lolek, Reksio, Pampalini łowca zwierząt i inni bohaterowie. Zobaczyliśmy też, jak dzisiaj za pomocą zupełnie innych narzędzi powstają nowe seriale bajek dla dzieci. Wciągnął nas fragment powstającej właśnie serii "Kuba i Śruba". Trudno było oderwać się od ekranu. Potwierdziły się słowa pani przewodnik, która powiedziała, że bajki oglądają i lubią wszyscy w każdym wieku, choć nie zawsze się do tego przyznają! Następnie udaliśmy się do najbardziej charakterystycznego symbolu Śląska – kopalni węgla kamiennego Guido w Zabrzu, gdzie zjechaliśmy 320 metrów pod ziemię, aby zobaczyć jak wygląda praca górników. Nie tylko zobaczyliśmy, ale też na chwilę wcieliliśmy się w rolę górników i pod okiem hajera udaliśmy się na szychtę. Każdy dostał zadanie i dopiero po wykonaniu swojej pracy mogliśmy opuścić stanowisko i udać się w dalszą trasę. Mieliśmy też możliwość przejechania kilkuset metrów górniczą podwieszaną kolejką. Po małym posiłku w McDonalds wróciliśmy do domu. Tę wycieczkę zapamiętamy na zawsze.

 

Zdjęcia z wycieczki znajdują się TUTAJ

 

 

 

 

W dniach 11.-13.06.2014 r. klasy V były na wycieczce w Zakopanem i Inwałdzie.

W Inwałdzie odwiedziliśmy Park Miniatur, w którym można obejrzeć najciekawsze budowle świata i Polski oraz sprawdzić swoją odwagę na wesołym miasteczku!

W Zakopanem nastawiliśmy się na zdobywanie szczytów. W pierwszy dzień weszliśmy na szczyt Sarniej Skały (1377m n.p.m.), a w drugi - na górę Nosal (1206m n.p.m.), która słynie ze skoczni narciarskiej. Łatwo nie było, ale wszyscy dali radę!

Po wspinaczce mieliśmy okazję zregenerować nasze mięśnie w termach w Białce Tatrzańskiej, gdzie można było pływać, zjeżdżać ze ślizgawek, albo odpoczywać w ciepłym jacuzzy.

Pogoda dopisała, humory również, co można zobaczyć na zdjęciach, do oglądania których serdecznie zapraszamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ramach projektu „Szkoła w mieście” dn. 27.05.2014r. uczniowie naszej szkoły uczestniczyli w warsztatach radiowych, przeprowadzonych w studiu słuchowiskowym Radia Wrocław. Pod opieką nauczycielek: p. Katarzyny Trzepizur i p. Barbary Kozyry oraz trenerek prowadzących zajęcia, dzieci zwiedziły Muzeum Radia, gdzie mogły obejrzeć pierwsze radioodbiorniki, mikrofony i dowiedzieć się nieco na temat historii pracy reportera radiowego. Zwiedzając siedzibę Radia Wrocław i Radia RAM, mieli też okazję zobaczyć, jak dziś wygląda praca radiowca przy realizacji materiału, podczas rozmów z zaproszonymi gośćmi. Wizyta w studiu Radia RAM zbiegła się z serwisem informacyjnym, podczas którego uczniowie ze Smolca, będąc na antenie, pozdrawiali swoją szkołę. Jednak najwięcej wrażeń dostarczyły zajęcia grupowe w studiu radiowym, gdzie dzieci m.in. poznały zasady pracy z mikrofonem w przestrzeni studyjnej, pracowały nad fragmentem słuchowiska, przygotowały i nagrały własne audycje radiowe, w których poruszyły interesujące ich tematy, takie jak literatura, polityka, muzyka i oczywiście wakacje! Warsztaty radiowe stały się doskonałą okazją do poznania radia od kuchni, sprawdzenia własnych możliwości, a dla niektórych odkrycia prawdziwych talentów!

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 27.03.2014 odbyła się wycieczka klas pierwszych do Wrocławskiego Muzeum Narodowego. Podczas lekcji muzealnej, dzieci klas miały okazję poznać malarstwo klasyczne i malarstwo abstrakcyjne. Zobaczyły, że malarstwo klasyczne dokładnie przedstawia, ludzi, zwierzęta, rośliny przedmioty. Bohaterowie obrazu przedstawiają emocje i uczucia, sytuacje zatrzymane na płótnie. Wielkie zainteresowanie wywołał opis malarstwa abstrakcyjnego, które  w warstwie wizualnej przedstawia to, co widać jako linie, plamy i punkty, które można opisać, zmierzyć i sfotografować – a w warstwie znaczeniowej może mieścić się wszystko. Zarówno emocje, jak i koncepcje filozoficzne, zabawa formą i rozwiązywanie własnych problemów autora, o których nie chce (nie może lub nie potrafi) mówić wprost. Obraz jest indywidualnie interpretowany przez odbiorcę. W jednym obrazie każdy zwiedzający może zobaczyć coś innego. Po obejrzeniu obrazów, dzieci zostały zaproszone do tworzenia własnej abstrakcji. Według wskazówek osoby prowadzącej wykonywały własne dzieła. Część warsztatowa dała dzieciom dużo radości i satysfakcji z tworzenia.

 

 

 

 

 

 

 

„Co to jest abstrakcja?”
w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

 

 

W czwartkowe przedpołudnie uczniowie z klasy Ia wraz z opiekunami mieli okazję uczestniczyć w lekcji muzealnej i warsztatach plastycznych p.t. „Co to jest abstrakcja ?” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Dzieci podczas wizyty w Muzeum dowiedziały się, co to jest abstrakcja, że można wyodrębnić abstrakcję geometryczną czy organiczną, a nawet mogły ją zobaczyć na prezentowanej wystawie obrazów. Dzieci były zafascynowane tym, że każdy widzi coś innego, w tym samym obrazie
i tym samym nie było złych odpowiedzi, każdy miał rację :). Po lekcji muzealnej uczniowie z wielkim zaangażowanie tworzyli swoje „abstrakcyjne prace”, które z chęcią zabrali do domu. Nasza „pierwsza przygoda” z muzeum była bardzo pouczająca i pełna wrażeń.

 

Zapraszamy do galerii zdjęć kl. Ia

 

 

 

 

Dnia 22 listopada 2013 dzieci z klas Ia, Ib, Ic oraz 0b wraz ze swoimi paniami i opiekunami, wybrały się do Fabryki Bombek w Krośnicach k/Milicza.

Zgodnie z planem około godz. dziewiątej wyruszyliśmy w naszą długo oczekiwaną przygodę. Jazda autokarem upłynęła nam szybko, miło i przyjemnie. Nim się spostrzegliśmy byliśmy już na miejscu. Czekając na swoją kolej, gdyż byliśmy podzieleni na dwie grupy, mieliśmy chwilę na wspólną zabawę chustą animacyjną oraz puszczaliśmy mega wielkie bańki mydlane.

W fabryce mieliśmy okazję zapoznać się z kolejnymi etapami powstawania przepięknych ozdób choinkowych. Pierwszą salą, którą odwiedziliśmy była „dmuchalnia”, gdzie zobaczyliśmy różne kształty metalowych form do produkcji bombek oraz jak szklana, niepozorna rurka zamienia się w bombkę. Następnym przystankiem była "srebrzalnia". Tam zobaczyliśmy jak posrebrza się ozdoby za pomocą związku azotanu srebra. Następnie udaliśmy się do najciekawszej sali- dekoratorni, gdzie ozdabia się mikołajki, bałwanki, szyszki i gwiazdki. Po wyjściu z dekoratorni czekała na nas największa atrakcja - lekcja zdobienia bombek. Sami stworzyliśmy niepowtarzalne, własne ozdoby, które z radością zabraliśmy na pamiątkę. Dla najbardziej wytrwałych czekały jeszcze zakupy w sklepiku. Dodatkowo wszyscy uczestnicy wycieczki otrzymali bombki z własnymi imionami.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Trzebnicy, gdzie mieliśmy okazję zwiedzić Sanktuarium Św. Jadwigi i usłyszeć wiele ciekawostek z Jej życia.

Około godz. szesnastej, zadowoleni z uśmiechem, na już trochę zmęczonych twarzach, przyjechaliśmy pod budynek naszej szkoły, gdzie czekali już na nas Rodzice i Mężowie ;)

Wycieczkę uznajemy za udaną i niezapomnianą przygodę

Ia, Ib, Ic, Ob

Zapraszamy do galerii, klikając tutaj

 

 

 

 

 

 

5 listopada ZSP w Smolcu, w nagrodę za wysokie wyniki w nauce, zorganizował uczniom jednodniową wycieczkę do Berlina.

Już o 5.00 rano smoleccy prymusi, pod okiem opiekunów: p. Anny Puczyńskiej, p. Alicji Szymańskiej, p. Michała Demskiego i p. Grzegorza Lichwy, rozpoczęli podróż do naszych zachodnich sąsiadów.

Po paru godzinach byli już na miejscu.

Wśród obiektów, które znalazły się na liście do zwiedzania, nie zabrakło Muzeum Egipskiego, w którym podziwiać można było sarkofagi, liczące około 4 tysięcy lat, egipską biżuterię, papirusy, a także wiele, wiele innych cennym pamiątek. Najważniejszą było jednak popiersie żony faraona – Nefretete.

Z Muzeum Egipskiego nasi prymusi udali się główną ulicą Unter den Linden w kierunku Bramy Brandenburskiej, po drodze mijając katedrę, budynki Uniwersytetu Humboldta, pomnik ofiar wojen i terroru, ambasady wielu państw. Przechodząc przez Bramę Brandenburską, udali się na plac przed Reichstag, czyli obiektem, w którym urzęduje niemiecki parlament.

Piąto- i szóstoklasiści zobaczyli także Pomnik Holocaustu, ogromne wieżowce, dworzec kolejowy, figurę żyrafy zbudowanej z klocków LEGO. Dowiedzieli się sporo na temat podziału Niemiec na część wschodnią i zachodnią, mogli dotknąć fragmentu muru berlińskiego. W przerwie intensywnego zwiedzania stolicy Niemiec był też czas na podszlifowanie języka niemieckiego, choćby zamawiając ulubioną kanapkę czy lody w restauracji McDonald`s.

Ostatnim punktem wycieczki było Muzeum Techniki w Berlinie, w którym prymusi spędzili chyba najwięcej czasu i najlepiej się bawili. Mogli bowiem wykonywać mnóstwo prób i doświadczeń z zakresu fizyki, optyki, chemii i innych dziedzin nauki. Oglądali pierwsze kamery, aparaty fotograficzne, a także polski symbol PKP i orzełka w godle na jednej z nich.

Po zakupieniu drobnych upominków dla siebie i najbliższych, pełni wiedzy oraz dobrego humoru prymusi wrócili bezpiecznie do domu około 22.00. Z pewnością warto w tym roku szkolnym zapracować na taką nagrodę.

 

 

 

 

 

 

We wtorek i środę klasy czwarte uczestniczyły w  wycieczce do Karpnik, gdzie spaliśmy pod namiotami, myliśmy się „pod chmurką”, wieczorem używaliśmy latarek, bo baza nasza znajdowała się na górskiej polanie, gdzie nie było doprowadzonego prądu. We wtorek po zakwaterowaniu, wybraliśmy się w góry, a po powrocie musieliśmy sobie przygotować kolację – kiełbaskę z grilla. W górach zaskoczyła nas straszna ulewa, ale nie przeszkadzało nam to, że byliśmy cali mokrzy.

Następnego dnia po śniadaniu (przygotowanym samodzielnie) i zabawach na świeżym powietrzu, pojechaliśmy do Jeleniej Góry, gdzie czekała na nas niespodzianka: nauka tańca: salsy i hip-hop’u.

Po wykańczającym treningu, wyruszyliśmy w drogę powrotną.

 

 

 

 

 

 

 

 

10 czerwca uczniowie klas drugich pod opieką swoich pań Bogumiły Abramek, Joanny Zygi i Barbary Peli wybrały się na pięciodniową wycieczkę. O godzinie 06.30. wyruszyliśmy w drogę. Humory mieliśmy takie sobie, bo trzeba było wcześniej wstać, a do tego zaczęło padać. Pierwszym celem naszej podróży była Wieliczka. Tam powitało nas piękne słoneczko. Doskonali przewodnicy oprowadzili nas po solnych podziemiach Kopalni Soli. Pięknymi słowami, rymowankami i legendami przybliżyli nam tajemnice i historię kopalni. Wędrowaliśmy podziemnymi chodnikami, zachwycaliśmy się wspaniałymi komorami, kaplicami, jeziorami. Największe wrażenie zrobiła na nas kaplica dedykowana Świętej Kindze. Z zakupionymi pamiątkami wyruszyliśmy w dalszą drogę do bazy noclegowej, czyli do Białego Dunajca. Tam w pensjonacie „Halina” mieliśmy spędzić kilka dni. Po dotarciu na miejsce i po smakowitej obiadokolacji spotkaliśmy się w sali na wieczorku integracyjnym.

We wtorek wyruszyliśmy na spacer po Dolinie Kościeliskiej. Przed główną bramą wejściową do doliny, a tym samym do Tatrzańskiego Parku Narodowego czekał na nas pan przewodnik – Maciej Pawlikowski. Ciekawa postać, himalaista, zdobywca dwóch ośmiotysięczników. Poprowadził nas drogą wzdłuż Potoku Kościeliskiego. Podziwialiśmy górskie krajobrazy, piękną roślinność i niespotykane zjawiska tj. Lodowe Źródło, którego wody wypływają wprost ze skał. Słuchaliśmy opowieści przewodnika o tym malowniczym miejscu. W końcu dotarliśmy do schroniska Ornak, gdzie przez chwilę mogliśmy odpocząć i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Pomimo zmęczenia osiemnastokilometrowym spacerem wieczorem czekała nas dyskoteka. W przygotowanych na tę okazję kreacjach, zaopatrzeni w dobre humory bawiliśmy się znakomicie. Trzeciego dnia naszej wyprawy czekała nas najtrudniejsza trasa. Tym razem towarzyszył nam jeszcze jeden przewodnik TOPR-u pani Ela Pawlikowska. Podzieleni na dwie grupy zaczęliśmy naszą wspinaczkę. Celem wędrówki było schronisko Murowaniec, położone na Hali Gąsienicowej. To była trudna trasa i w pewnym momencie wydawało się, że nie damy rady dotrzeć do celu. Nie sprzyjała nam również pogoda, rozpadało się na dobre. Ale nasze dzieciaki, a przede wszystkim panie nie poddały się. Po krótkim odpoczynku w schronisku, posileniu się , a przede wszystkim wypiciu gorącej herbaty nabraliśmy sił, by ruszyć dalej. Gdy wyszliśmy ze schroniska czekała nas miła niespodzianka. Deszcz przestał padać, a naszym oczom ukazał się widok, który pozostanie w naszej pamięci. To widok na dolinę i otaczające ją szczyty, lasy kosodrzewiny i charakterystycznej roślinności. Bardzo zmęczeni wróciliśmy do naszego pensjonatu.

 

 

W czwartek pozostał nam spacer po samej stolicy Tatr. Oczywiście weszliśmy jeszcze na Gubałówkę, skąd roztaczał się widok na Giewont i miejsce naszej wczorajszej wspinaczki. Potem odbyliśmy spacer po Krupówkach i zrobiliśmy obowiązkowe zakupy pamiątek. Nie mogliśmy nie wstąpić na cmentarz na Pęksowym Brzysku, gdzie pochowani są ludzie zasłużeni dla Zakopanego, ale i znany dzieciom Kornel Makuszyński. Wieczorem na zakończenie pobyty w Białym Dunajcu mieliśmy ognisko z pysznymi kiełbaskami, potem jeszcze trochę zabaw, puszczanie gigantycznych baniek mydlanych i pakowanie. Uczucia dzieciaków były mieszane. Z jednej strony mieliśmy wraca

do domu, do rodziców, ale „TUTAJ TEŻ JEST SUPER”- komentowały dzieci.

W piątek wyruszyliśmy najpierw do Krakowa. Zwiedzaliśmy tam Katedrę Wawelską. Wchodziliśmy na wieżę, aby dotknąć serca dzwonu Zygmunta. Odwiedziliśmy smoka wawelskiego, który groźnie ział ogniem. Potem był spacer do Okna Papieskiego, na dziedziniec Uniwersytetu Jagiellońskiego i do Rynku. Podziwialiśmy odnowione Sukiennice, byliśmy w Kościele Mariackim. Oczywiście wysłuchaliśmy hejnału mariackiego i pozdrowiliśmy hejnalistę. Potem jeszcze była pizza i ruszyliśmy w drogę powrotną do Smolca. Bezpieczni, zmęczeni i z mnóstwem wrażeń dotarliśmy do wyczekujących na nas RODZICÓW.

 

 

 

 

Dnia 16 maja 2013r. razem z klasami III a i III b pojechaliśmy do Obserwatorium w Chorzowie. O godzinie 8.00 spotkaliśmy się z wychowawcami na podwórzu szkoły. Pani Jadwiga Trojnar i Małgorzata Wierzchowska dopilnowały porządku. Razem z nami jechał także tato Kasi i Pani Dorota- mama Łukasza. Kiedy wszystkie dzieci weszły do autokaru i ruszyliśmy w drogę, każdy myślał tylko o Chorzowie. Jednak mama Łukasza miała pomysły na różne zabawy, w które wszyscy chętnie się bawili. Tak miło spędzaliśmy czas, że nikt się nie spostrzegł kiedy byliśmy już na miejscu. Wysiedliśmy z autokaru i nie mogliśmy oderwać wzroku od wielkiej kopuły, która przed nami stała. W końcu musieliśmy wejść do środka, gdzie było równie pięknie jak na zewnątrz. Mieliśmy trochę czasu na kupienie pamiątek w sklepie z pamiątkami. Następnie wybraliśmy się na seans o gwiazdozbiorach. Po krótkiej przerwie udaliśmy się na tę samą sale lecz seans był o innej tematyce. Po zakończeniu się tych lekcji wspólnie wybraliśmy się do Obserwatorium, gdzie mogliśmy zobaczyć słońce. Okazało się, że jeszcze jedną godzinę spędzimy w sali seansowej. Kiedy wszystko się skończyło poszliśmy do pobliskiej restauracji. Podano nam wyborne jedzenie oraz sok. Danie wszystkim smakowało. Udaliśmy się więc do autokaru i spędziliśmy tam kolejne dwie godziny. Na miejscu czekali na nas stęsknieni rodzice. Ta wycieczka wszystkim się podobała i dużo się z niej nauczyliśmy.

 

Martyna Piskorz III b

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 11 czerwca 2013 roku odbyła się wycieczka do zakładu Radiotechnika Marketing produkującego sprzęt do zastosowań militarnych. Z powodu specyfiki produkcji i organizacji zakładu pracy mogło na nią pojechać zaledwie czworo uczniów. Zostali oni wyłonieni spośród chłopców szóstych klas w dwóch kategoriach: dwóch uczniów za wybitne osiągnięcia w konkursach i olimpiadach z przyrody, dwóch uczniów za wybitne zaangażowanie na kółku przyrodniczym. Opiekunami wycieczki byli: pani Barbara Kozyra oraz pan Michał Demski. Uczniowie mogli obserwować rezultat połączenia dwóch dyscyplin – przyrody w tym w szczególności nauk fizycznych wraz z matematyką w praktycznym zastosowaniu zawodowym.

Na początku chłopcy poznali historię firmy i obejrzeli eksponaty w mini muzeum. Szczególnie spodobało im się urządzenie do analizowania spalin, urządzenie do pomiaru grubości słoniny na żywym tuczniku czy elektryczny pastuch. Następnie przeszli na wydział światłowodów, gdzie zobaczyli jak działa tradycyjne złącze światłowodowe oraz złącze soczewkowe używane w wojsku. Zobaczyli jak wygląda obróbka światłowodów i jak czułe na zanieczyszczenia pozostawione przez chociażby palec są właśnie światłowody. Na dziale wiązek kablowych chłopcy zobaczyli przykładową wiązkę do zastosowań w pojazdach militarnych i zapierający dech w piersi tester do testowania takich wiązek. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się następny punkt programu - laboratorium kompatybilności elektromagnetycznej i komora do badań EMC. Pomieszczenie to zrobiło na wszystkich prawdziwe wrażenie! Nie mniej ciekawym urządzeniem była wytrząsarka do badań wytrzymałości mechanicznej, gdzie podczas badań symuluje się długotrwałą pracę urządzeń w uciążliwych warunkach - tzw. „męczenie” sprzętu. Na koniec chłopcy mieli możliwość zobaczenia komory klimatycznej, gdzie można zasymulować warunki arktyczne, pustynne czy tropikalne. Służy ona m.in. do badania urządzeń wojskowych, które powinny pracować w skrajnych warunkach klimatycznych. Podczas wizyty mogliśmy zobaczyć tylko niektóre działy produkcyjne ze względu na specyfikę wytwarzanych produktów.

Krótka, choć intensywna wizyta, zakończyła się otrzymaniem firmowych upominków i prawdziwym zachwytem na twarzy również wśród opiekunów! Każdy uwierzył, że dobrze się ucząc, może zostać w przyszłości pracownikiem w takim zakładzie i konstruować „coś” do zastosowań militarnych.

Dziękujemy firmie Radiotechnika Marketing za umożliwienie zobaczenia zakładu i mamy nadzieję, że w kolejnym roku również nasi wybitni uczniowie będą mogli zachwycić się tym, co mogliby robić w przyszłości.

 

 

 

Więcej zdjęć w Albumie:

 

 

 

 

 

 

W dniach 5-7 czerwca 2013 klasy szóste wybrały się na wycieczkę pożegnalną do Szklarskiej Poręby. Wycieczkę zorganizowała klasa VIa, zapraszając klasę VIb, która to stawiła się prawie w komplecie. 32 niesfornych szóstoklasistów próbowało sprawdzić, czy koniec szkoły to może też koniec dyscypliny . Jednakże pani Barbara Kozyra, Grażyna Jarża oraz pan Sławomir Zyga wraz z pilotem Michałem dość szybko sprowadzili ich na ziemię.

Pierwszego dnia wszyscy razem wyruszyliśmy pociągiem do Jeleniej Góry ze stacji kolejowej w Kątach Wrocławskich. „Już na początku zaczęło się ciekawie, skoro nasz pociąg nie zatrzymywał się w Smolcu, choć przez niego przejeżdżał” – wspomina Daniel. Sam na tą stację dotarł wcześniejszym pociągiem wraz z rodzicami. Pozostali uczestnicy byli również na czas, oczekując tej podróży, jako jednej z atrakcji wycieczki. Pociąg bez przedziałów sprowokował, aby pośpiewać trochę wraz z gitarowym akompaniamentem pani Grażynki. Pani Basia w tym czasie „losowała” numery pokojów. W Jeleniej Górze przesiedliśmy się na autobus do Szklarskiej Poręby zwany „klekotem”, uciekając tym samym przed pierwszym w tym dniu deszczem. „Klekot” chciał nas podwieźć jak najbliżej ośrodka, jednakże w pewnym momencie nie dał już rady i nas wysadził, abyśmy tym samym zaliczyli pierwszy spacer z plecakami pod górę. Po szybkim rozpakowaniu się wyruszyliśmy na wycieczkę do Chaty Walońskiej i Huty Szkła. W Chacie miały miejsce różne dziwne zdarzenia, których lepiej nie przytaczać na forum, bo jedna z naszych nauczycielek zamieniła się tam w „wiedźmę”. Dano jej do picia dziwny napój, ubrała się w dziwny strój i wykonywała polecenia, które niech tylko nam pozostaną w pamięci. W efekcie kilku gagatków myło się w dymie, waliło w bęben, siedziało w dybach i było karanych za występki najdziwniejszymi sposobami. Kiedy „odzyskaliśmy” naszą panią, wszystko wróciło do normy, oprócz tego, że mieliśmy darmowy prysznic wprost z nieba. Nie byliśmy jednak z cukru i w strugach deszczu poszliśmy płukać przepiękne kamienie mniej bądź bardziej „szlachetne”. Minerały z Sudetów – ametysty, malachity, kryształy górskie, piryty, topazy i inne różne odmiany kwarcu - znalazły się w naszych i tak już przemoczonych kieszeniach. Niektóre nawet całkiem cenne! Mokrzy i w połowie zadowoleni z darmowego prysznica wyruszyliśmy do Leśnej Huty Szkła, po drodze racząc się ciepłą czekoladą w karczmie. W Hucie zobaczyliśmy na własne oczy jak powstają przepiękne szklane naczynia i figurki. Pani Grażynka dostąpiła zaszczytu samodzielnego wytopienia szklanego kwiatu. Z wielką radością wróciliśmy do ośrodka i zjedliśmy późną obiadokolację. Każdy z nas myślał, że po niej pójdziemy już spać, ale czekały nas jeszcze gry i zabawy integracyjne, gdzie jednak wyszaleliśmy się chyba zbyt mało, bo z rana o 7 czekała nas poranna przebieżka z panią od w-f. W nocy sprawdzaliśmy wytrzymałość naszych opiekunów, którzy „niestety” dość długo się nie poddawali.

Drugiego dnia po porannej przebieżce i śniadaniu przybył do nas przewodnik Waldemar, z którym wyruszyliśmy na podbój Karkonoszy. Sześcioro z nas niestety musiało ze względów zdrowotnych pozostać w ośrodku, ale z panią Basią po kilku godzinach wygrzewania się w łóżku, wybrali się na małą przechadzkę. Cała reszta jednak pozostała twarda, pomimo opadającej mgły i żwawym krokiem poszła w ślad za przewodnikiem. Najpierw zobaczyliśmy Wodospad Kamieńczyka, a następnie wyruszyliśmy na Szrenicę. Kolejnym „zdobytym” był Łabski Szczyt i mało brakowało a doszlibyśmy do Śnieżnych Kotłów. Byliśmy też w Czechach u źródeł Łaby, gdzie, co poniektórzy nurkowali za pozostawionymi przez turystów Koronami. Tym razem zamiast „prysznica” mieliśmy „solarium”, które zaczerwieniło co nieco nasze policzki. Momentami było naprawdę gorąco! Nie tylko temperatura była wysoka. Atmosfera dzięki naszemu przewodnikowi o imieniu Szalony Druid była również rozgrzana. Zdecydowanie zasłużył sobie na to miano. Rozdawał także co poniektórym „kopy walońskie” – było to pasowanie na Walończyka. Część z nas następnie zjechała ze Szrenicy wyciągiem w „mglanej” podróży na dół, zaś najtwardsi wędrowali pieszo aż do ośrodka. Podobno zrobiliśmy ok 26/32 km! Zadowolenia i dumy z siebie nie było końca! Tego samego dnia po obiadokolacji z deserkiem rozpaliliśmy ognisko, przy którym świetnie się bawiliśmy. Puszczaliśmy mega bańki i strzelaliśmy z łuku, przy cudownym akompaniamencie gitary i śpiewów naszych koleżanek. Raczyliśmy się samodzielnie upieczonymi kiełbaskami i chlebem. Pogoda nam dopisywała. Następnie zabawa przeniosła się do sali, gdzie mogliśmy potańczyć na dyskotece. Tego dnia niektórzy z nas również próbowali sprawdzać wytrzymałość opiekunów, którzy nie wiedzieć czemu budzili się co chwilę.

Trzeci dzień naszej wycieczki mieliśmy rozpocząć, tak jak w drugim dniu, od porannej rozgrzewki. Okazało się jednak, że nasi opiekunowie zrobili nas w balona i biegów nie było! Jednak od samego rana świeciło słońce, więc i tak humory nam dopisywały. Po lekko „zaspanym” śniadaniu wybraliśmy się do Muzeum Mineralogicznego, gdzie podziwialiśmy mineralne skarby m.in. z naszych Sudetów jak i skamieniałości dinozaurów. Oglądaliśmy też film o życiu tych olbrzymich wymarłych gadów. Następnie w demokratycznych wyborach zrezygnowaliśmy z wizyty w centrum Szklarskiej Poręby, aby móc bardzo leniwie spędzić ostatnią godzinkę wspólnego czasu. Po obiedzie z ciasteczkiem niestety czekał już na nas autobus, który również nie był w stanie podjechać pod sam ośrodek. W luksusach w porównaniu do „klekota” wróciliśmy do Jeleniej Góry, a następnie pociągiem (tym razem z przedziałami) do Smolca, gdzie czekali już na nas wytęsknieni rodzice. Wagon był prawie cały nasz, więc „poszaleliśmy” troszeczkę na sam koniec. Pograliśmy w mafię i pośpiewaliśmy piosenki naszemu pilotowi. Nawet spotkaliśmy w pociągu babcię jednej z naszych koleżanek!

Jak myślisz czytelniku, czy wycieczkę zaliczamy do udanych?

 

 

 

 

Więcej zdjęć w albumie:

 

 

Dnia 6.06.2013r uczniowie z klasy 1a,1b,1c ze szkoły w Smolcu pojechały na całodniową wycieczkę autokarową do Krasiejewa.

     Choć tego dnia dzieci przywitało pochmurne niebo to i tak o godz.8 wyruszyły w wyśmienitych humorach na spotkanie wielkiej przygody. Po dotarciu na miejsce jako pierwsze odwiedziły warsztaty paleontologiczne gdzie brały udział w preparowaniu z gipsowego bloku „szkieletu’’dinozaura oraz poznały tajniki pracy paleontologa. . Następnie udały się do Multimedialnego Tunelu Czasu. To magiczne miejsce gwarantowało dzieciom niezapomnianą przygodę. Na pokładzie Kapsuły Czasu udały się w podróż przez miliony lat istnienia Wszechświata.

    Spacerując ścieżką dydaktyczną, w sposób interesujący i przystępny zdobyły wiedzę o  erze mezozoicznej czyli „erze dinozaurów ’’. Duże wrażenie na pierwszoklasistach zrobiło Prehistoryczne Oceanarium gdzie mogły zobaczyć z bliska jak podwodne życie wyglądało miliony lat temu. Obserwując nie występujące już dziś morskie zwierzęta dzieci ulegały iluzji spotkania z żywymi stworzeniami. Inną niezapomnianą atrakcją było Kino Emocji- Cinema 5D a także plac zabaw, bajkowa kraina dinozaurów oraz park rozrywki. Są to miejsca stworzone specjalnie z myślą o zapewnieniu dużej dawki rozrywki i emocji.

    Na zakończenie wycieczki dzieci dokonały zakupów pamiątek. Ze smutkiem opuszczały JuraPark, miejsce niezwykłe, magiczne i  bajkowe, przyjazne dzieciom, łączące edukację z przygodą i rozrywką.

   Do Smolca wróciły o godz. 20. Były zadowolone i pełne wrażeń.

 

 

W dniach 07-09.05 2013r. uczniowie obu klas piątych oraz klasy VI a wraz z wychowawcami (p. Katarzyna Trzepizur, p. Barbarą Kozyrą i p. Michałem Demskim) uczestniczyli w szkolnej wycieczce do Warszawy. Był to wyjazd integracyjno-edukacyjny, podczas którego zwiedzaliśmy stolicę oraz miło spędzaliśmy czas. We wtorek – 7.05. wyruszyliśmy spod szkoły bardzo wcześnie rano, by po sześciu godzinach jazdy autokarem dojechać do celu naszej podróży. Tego dnia zwiedziliśmy Sejm i Senat, z tarasu widokowego Pałacu Kultury i Nauki podziwialiśmy panoramę miasta. Starczyło nam również czasu na odwiedzenie galerii handlowej, „Złote Tarasy”, co - zwłaszcza dziewczętom - sprawiło sporą frajdę. Obiadokolację zjedliśmy w malowniczym ośrodku wypoczynkowym „Zagroda”, w Nadarzynie pod Warszawą. Po zakwaterowaniu i bardzo krótkim wypoczynku oddaliśmy się grom i zabawom na świeżym powietrzu. (Zabawę w chowanego po zmroku zapamiętamy na długo!) Środa upłynęła nam na zwiedzaniu w pięknym słońcu zabytków stolicy. Pałac w Wilanowie, Grób Nieznanego Żołnierza, Starówka, Zamek Królewski to miejsca, które odwiedziliśmy tego dnia. Dla naszych uczniów były to miejsca, dzięki którym mogli poszerzyć swoją wiedzę z zakresu sztuki, historii Polski. Warto w tym miejscu wspomnieć, że przewodnicy naszej grupy, oprowadzający nas po Warszawie, Wilanowie, jak również pracownicy Zamku Królewskiego byli pod ogromnym wrażeniem rozległej wiedzy naszych uczniów, dzięki której opowieści o dziejach naszego kraju, tematyce i symbolice dzieł malarskich przeradzały się w interesujące dyskusje. Trzeciego dnia największe emocje wzbudziło słynne Centrum Nauki Kopernik, w którym spędziliśmy cztery godziny, by fantastyczną zabawę połączyć z nauką. Smolec przywitał nas ulewnym deszczem w późnych godzinach wieczornych.

To był wyjątkowo udany wyjazd!- podsumowali uczniowie. -Wiele zobaczyliśmy, zrozumieliśmy i niezwykle sympatycznie spędziliśmy czas w gronie szkolnych przyjaciół. Wieczorne ognisko, dyskusje na werandzie na temat dzikości zwierząt domowych, czy wspólne „flukanie” wszystkim nam na długo pozostanie w pamięci.

PS Planujemy już kolejne wspólne wyprawy!!! (Pełne emocji, jak na grzybobraniu… -pozdro dla Piotrka!)

Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ

 

 

 

 

 

Jesienny spacer po Wrocławiu kl. IIA i IIB

11 października 2011 r. uczniowie z klasy IIA i IIB pojechali wraz ze swoimi wychowawczyniami p. Jadwigą Trojnar i p. Małgorzatą Wierzchowską na wycieczkę do Wrocławia. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od obejrzenia pokazu fontann przy pergoli i Hali Stulecia.

 

 

 Pan Flegel, przewodnik i tatuś Kasi, oprowadził nas po najpiękniejszych miejscach Wrocławia. Byliśmy m.in. na Ostrowie Tumskim – w Katedrze Świętego Jana Chrzciciela, w kościele Na Piasku przy ruchomej szopce oraz na Moście Tumskim.

 

Z zainteresowaniem wysłuchaliśmy, skąd na moście pojawiło się tak wiele kłódek i dlaczego kluska leży na Bramie Kluszczanej nieopodal Katedry.

Zobaczyliśmy również Aulę Leopoldyńską oraz weszliśmy na Wieżę Matematyczną w gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego, skąd podziwialiśmy piękną panoramę Wrocławia. 

Na zakończenie naszej wycieczki bardzo głodni poszliśmy na małe co nieco do McDonalda, skąd wszyscy w doskonałych humorach wróciliśmy do domu.  

 

 

 

 

 

 

Dnia 7 maja , w wyjątkowo tej wiosny ciepły i piękny dzień, klasy Ia, Ib i Ic wraz ze swoimi wychowawcami p. Ewą Kosicką, p. Dorotą Pyzio i p. Wiesławą Figiel, udały się na długo oczekiwaną wycieczkę do Kudowy Zdrój. Miejsce magiczne, pełne niesamowitych i ciekawych eksponatów z dawnych czasów, ożywionych przez gospodarzy. Mowa o „Szlaku Ginących Zawodów”. Uczniowie naszej szkoły zapoznali się z zawodem garncarza – samodzielnie wykonując miseczki z gliny na kole garncarskim. Mogli także podziwiać dzieła sztuki wykonane przez miejscowych twórców, którzy z detalami opowiadali o swojej pracy. Następnie uczniowie udali się do prawdziwej kuźni, gdzie kowal – jeden z nielicznych wykonawców tego zawodu - pokazywał dzieciom technikę wykonania podkowy. Po obejrzeniu eksponatów w muzeum, gdzie można było podziwiać dawną pralkę, odbiorniki radiowe, stroje ludowe, narzędzia służące do codziennej pracy, dzieci udały się do specjalnego namiotu, gdzie własnoręcznie wykonały masło w oryginalnej maśnicy. Sposób wykonania i wypiekania chleba można było podziwiać w specjalnie przygotowanej i stylizowanej piekarni, gdzie znajdował się prawdziwy piec do wypieku chleba. Najbardziej smakował wszystkim jeszcze ciepły chleb, posmarowany własnoręcznie zrobionym masełkiem. Na koniec obejrzeliśmy kolekcję bażantów i pawi, a także wielu innych zwierząt domowych. Dużym powodzeniem cieszył się też sklepik z pamiątkami. Z pełnymi torbami prezentów dla bliskich i głowami pełnymi wrażeń wróciliśmy do Smolca.

 

 

 

 

 

 

 

 

26 października grupa 10 wybitnych matematyków naszej szkoły udała się do wrocławskiego Humanitarium – ogrodów doświadczeń. Była to jedna z nagród dla naszej drużyny za zwycięstwo w jubileuszowym Wrocławskim Matematycznym Marszu na Orientację. O 10.30 wsiedliśmy do pociągu i po krótkiej podróży znaleźliśmy się na wrocławskich Praczach, gdzie czekała na nas Pani Małgorzata Mikołajczyk – kierownik Pracowni Dydaktyki Matematyki w Instytucie Matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego i jednocześnie organizator wielu konkursów matematycznych.

Po krótkim spacerku znaleźliśmy się w Humanitarium. Szybko weszliśmy do wnętrza i rozeszliśmy się po całej powierzchni obiektu, aby jak najszybciej doświadczyć wszystkich umieszczonych tam atrakcji. Mogliśmy zobaczyć jak wygląda „w środku” i jak funkcjonuje człowiek; mieliśmy okazję wykonać różne eksperymenty fizyczne, zbadać swój słuch, sprawdzić BMI; zobaczyliśmy, jak poruszają się nasze kości, gdy ciało wykonuje różne ruchy. Gdy już pobawiliśmy się wszystkimi urządzeniami, udaliśmy się do sali multimedialnej, gdzie rozegraliśmy mecze halowej piłki nożnej wirtualną piłką. Ostatnim elementem naszej wizyty były warsztaty, podczas których dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o mieszaninach oraz mieliśmy okazję poeksperymentować z nimi. Następnie udaliśmy się na stację PKP. Podziwialiśmy pięknie wyremontowany nowy dworzec Wrocław Główny. Pomimo awarii pociągu i bardzo długiego powrotu do domu, wróciliśmy w dobrych humorach. To był bardzo udany dzień.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z okazji Święta Edukacji pracownicy szkoły i przedszkola wybrali się na dwudniową wycieczkę do Drezna, podczas której mogli podziwiać nie tylko architekturę miasta, ale także zwiedzić słynne muzeum Zwinger, w którym znajdują się dzieła malarskie znanych artystów. W planie wycieczki bylo również zwiedzanie miasta Görlitz i zamku Grodziec. Podczas wyjazdu panowała wspaniała atmosfera. Dopisała pogoda jak też dobre humory uczestników.

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej zdjęć tutaj

 

 

 

We wtorek rano 2 października 2012 r. wyruszyliśmy na wycieczkę do Krasiejowa do JuraParku. Było bardzo fajnie, zwiedzaliśmy różne ciekawe miejsca, takie jak: oceanarium, tunel czasu, kino 5D i place zabaw. Pani podzieliła nas na dwie grupy. Moja najpierw poszła do oceanarium. Były tam prehistoryczne zwierzęta wodne, które oglądaliśmy w 3D. Pani przewodnik opowiedziała o nich wiele ciekawych rzeczy, np. o pradawnym przodku żółwia i rekina. Z całą grupą weszliśmy do takiego pomieszczenia, gdzie wydawało się, jakbyśmy weszli do wielkiej łodzi podwodnej, były tam dwa gady podwodne. Wszyscy krzyczeli, ponieważ wyglądało, jakby te gady nas atakowały, a na koniec było dość strasznie, ponieważ zaczęła się ruszać podłoga, a gady rozbiły szybę. Dobrze, że to było na niby. Teraz opowiem, co było w kinie 5D. Najpierw jak w każdym filmie były reklamy, ale akurat krótkie, a kiedy film się już zaczął, to zrobiło się fajnie. Jechaliśmy w wagoniku, w kopalni i wyskoczył na nas olbrzymi wąż. Ruszały się fotele i leciała na nas prawdziwa woda. Wszyscy się baliśmy, a niektórzy  to chcieli nawet wyjść z kina, ale wytrwaliśmy do końca.Po wyjściu z kina poszliśmy na plac zabaw na ogromną karuzelę, jeżdżące auta, kolejkę o kształcie gąsienicy. A po zabawie zjedliśmy obiad. Po obiedzie poszliśmy na jeszcze jeden plac zabaw i tam byliśmy na zjeżdżalni i na trampolinie. Wszystkim tam się podobało. Kupiliśmy także pamiątki. Ja kupiłam metalowego konika, bo bardzo lubię konie.

Po tych wszystkich atrakcjach poszliśmy do autokaru, żeby wrócić do domu. W autokarze bawiliśmy się w „bitwę na głosy”, którą wygrał mój brat Julek. Kiedy dojeżdżaliśmy, gorącymi brawami podziękowaliśmy naszemu kierowcy, przewodnikowi oraz naszym paniom wychowawczyniom p. Jadwidze Trojnar oraz p. Małgorzatacie Wierzchowskiej. Myślę, że wszystkim ta wycieczka się podobała.

Zosia Pachura z klasy IIIA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3 października 2012 roku najlepsi uczniowie klas V – VI, którzy w minionym roku szkolnym uzyskali najwyższe średnie ocen udali się na wycieczkę – nagrodę. Tym razem celem wyjazdu była ziemia wałbrzyska. Skoro świt, przed godziną ósmą autokar z uczniami oraz trójką opiekunów: p. Katarzyną Trzepizur, p. Barbarą Kozyrą oraz p. Michałem Demskim wyjechał ze Smolca i udał się w kierunku Wałbrzycha. Tam po kliku chwilach spędzonych na placu zabaw, nadszedł dla wycieczkowiczów czas matematyczno – logicznych rozrywek w parku nauki i techniki - Explora Park. Po wysłuchaniu reklamy konkursu matematycznego MATSUM oraz instrukcji do różnych atrakcji, dzieci miały możliwość skorzystania z najróżniejszych urządzeń, zabawek i programów, które w interesujący sposób pozwoliły im doświadczyć różnych praw przyrody i matematyki. Po godzinie zabawy był przewidziany przerywnik na krótki wykład poświęcony matematyce w przyrodzie. Uczniowie dowiedzieli się czym jest ciąg Fibonacciego i gdzie w przyrodzie można znaleźć jego zastosowanie.

Po rozrywkach matematyczno - przyrodniczych nadszedł czas na atrakcje humanistyczne. Kolejnym punktem programu był zamek w Książu. Dzieci już w pierwszych chwilach pobytu w tym pięknym miejscu miały okazję poczuć klimat czasów świetności zamku spożywając obiad „na salonach”. Wzmocnieni smacznym posiłkiem, z przyjemnością wysłuchali opowiadania o dziejach zamku, a także doświadczyli atmosfery wojny w bunkrze ukrytym pod zamkiem.

Ostatnim elementem wycieczki była wizyta w stadninie koni Książ. Dzieci z przyjemnością obejrzały zabytkowe bryczki oraz śliczne klacze, źrebaki i ogiery. Większość uczniów skorzystała z możliwości karmienia koni i z bliska mogła przyjrzeć się tym zwierzętom.

Po godzinnej podróży z radością i przyjemnymi wspomnieniami wszyscy znaleźli się w Smolcu.

Jak słusznie zauważyli uczniowie… WARTO SIĘ UCZYĆ! :)

 

 

 

 

 

 

 

Dnia 01.10.2012r. klasy IVa i IVb wybrały się na wspólne zabawy w Loopy’s World. Jest to ogromny plac zabaw (nie tylko dla dzieci ;), gdzie można sprawdzić swoją kondycję fizyczną... W czasie spotkania klasy uczestniczyły również w „Lekcji integracyjnej”, podczas której uczniowie mogli się lepiej poznać. Na koniec zabawy każdy uczeń otrzymał balon i wróciliśmy do szkoły naprawdę mocno zmęczeni.

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 13 września 2012 r. odbyła się pielgrzymka komunijna do Sanktuarium Matki Bożej w Bardzie Śląskim. Uczestniczyli w niej uczniowie klasy III A i III B oraz dzieci spoza naszej szkoły, które przyjęły z nami I Komunię Świętą. Pojechały też z nami panie: Małgorzata Wierzchowska, Jadwiga Trojnar, Halina Kokoszko oraz ksiądz proboszcz i rodzice. Wyjechaliśmy o godz. 8.00, a na miejscu byliśmy o godz. 9.30. Przebraliśmy się w stroje liturgiczne i powędrowaliśmy na Mszę Świętą. Po Mszy jedliśmy pyszne bułki z budyniem, a później poszliśmy do Muzeum Sztuki Sakralnej i ruchomej szopki.

W muzeum ksiądz pokazał nam przyrząd do wyrabiania opłatków oraz dzwon, którym budzono i wzywano zakonników na posiłki. Ten dzwon bardzo nas zainteresował. Wszyscy chcieli dotknąć go i zadzwonić. Oglądaliśmy również obrazy, świeczniki i liturgiczne stroje księży, zwane ornatami. Największe wrażenie zrobiła na nas ruchoma szopka. Podobały nam się ruszające się figurki, aniołek, który dziękował za ofiarę i muzyka. Na sam koniec poszliśmy do restauracji na pomidorową zupkę, którą wszyscy zjedliśmy z dużym apetytem.

Do domu wróciliśmy zadowoleni. Wycieczka bardzo się udała.

Zuzanna Orzech, klasa IIIA

 

13 września 2012 r. w czwartek dzieci, które w maju miały Pierwszą  Komunię Świętą, pojechały na pielgrzymkę do Barda. Chciały one podziękować Matce Bożej za dar Eucharystii. W tamtejszym kościele była odprawiona w ich intencjach msza święta. Dzieci były przebrane w białe alby, dzięki czemu msza była bardziej uroczysta. Następnym punktem pielgrzymki  było zwiedzenie ruchomej szopki. Ta szopka przedstawiała trzy sceny: erę dinozaurów, scenę biblijną, jak Ewa dała Adamowi jabłko z zakazanego drzewa, oraz narodzenie Pana Jezusa. Później poszliśmy do Muzeum Sztuki Sakralnej. Widzieliśmy różne stare obrazy i rzeźby. Zobaczyliśmy też dzwon, który w dawnych czasach każdego ranka budził ludzi. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do restauracji, gdzie zjedliśmy pyszną zupę pomidorową.    

Wycieczka była bardzo udana i zapewniła dużo wrażeń.

Inga Marchel, III B

 

 

 

W dniach 11 – 15 czerwca klasy pierwsze pod opieką swoich pań: Joanny Zygi, Barbary Peli i Bogumiły Abramek pojechały na zieloną szkołę w góry Stołowe. Czas upływał niepostrzeżenie dzięki wielu atrakcjom. Swoją przygodę rozpoczęliśmy od wędrówki po Błędnych Skałach i spacerze po parku zdrojowym w Kudowie Zdrój. Na zakończenie dnia uczestniczyliśmy w grach zespołowych, zabawach z chustą Klanza, strzelaniu z łuku i robieniu gigantycznych baniek mydlanych.
We wtorek po śniadaniu wyruszyliśmy do Wambierzyc. Tam udaliśmy się do miejsc pielgrzymek – Bazyliki Wambierzyckiej. Na schodach zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia. Podziwialiśmy również ruchomą szopkę, która wywarła na dzieciach duże wrażenie. Dalszym etapem wycieczki było mini zoo i przejście szlakiem ginących zawodów. Tam każde dziecko wykonało własnoręcznie i ozdobiło swoją miseczkę. Potem pokosztowaliśmy pysznego, świeżutkiego chleba z masłem lub smalcem. To dopiero była uczta!
Dzień pełen wrażeń zakończyliśmy w przygotowanej strefie kibica. Przebrani, wymalowani z transparentami w dłoniach, głośno kibicowaliśmy polskiej reprezentacji.
Również środa obfitowała w liczne atrakcje. Rano poszliśmy do Ośrodka GOPR- u. Pracownik opowiedział dzieciom o pracy ratowników górskich. Zademonstrował sprzęt ratowniczy jakim dysponują. Przypomniał o zasadach i sposobach wzywania pomocy i zaprezentował akcję ratowniczą.
Później pojechaliśmy do Dusznik do Muzeum Papiernictwa. Pani przewodnik opowiedziała nam historię papieru, oglądaliśmy stare maszyny i urządzenia służące do wyrobu papieru. Na koniec każde dziecko czerpało swój papier.
Na zakończenie wizyty w Dusznikach udaliśmy się na spacer po pięknym parku zdrojowym i do pijalni wód mineralnych. Tego dnia odbyła się również dyskoteka i prezentacja specjalnie przygotowanych na ten wieczór strojów. W czwartek musieliśmy zmienić nasze plany. Pogoda nie sprzyjała spacerom po torfowiskach. Postanowiliśmy więc pojechać do kopalni złota w Złotym Stoku. Tam odbyliśmy spacer po korytarzach kopalni, słuchając ciekawych opowieści tamtejszych przewodników.
Zaopatrzeni w sztabki złota, zadowoleni wróciliśmy do Zieleńca. Wieczorem zaplanowane było ognisko, ale musieliśmy zadowolić się kiełbaskami upieczonymi przez panią kucharkę. Były pyszne więc zjedliśmy je z apetytem. Nasza wyprawa dobiegała końca. Jeszcze tylko czekało nas zwiedzanie Kłodzka i Twierdzy Kłodzkiej. Zadowoleni z mnóstwem wrażeń, ale i bardzo zmęczeni wróciliśmy do Smolca. Następna wyprawa….. w przyszłym roku szkolnym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniach 4-6 czerwca klasy 2a i 2b pojechały z wychowawczyniami, panią Małgorzatą Wierzchowską i panią Jadwigą Trojnar, na trzydniową wycieczkę.

Pierwszego dnia podziwialiśmy Kopalnię Soli w Wieliczce. Drugiego dnia zwiedzaliśmy Kraków, a trzeciego byliśmy w Wadowicach.

Do kopalni soli schodziliśmy po wielu, wielu schodach. Zwiedzaliśmy podziemne sale, a na górę wjeżdżaliśmy superstarą windą. Bardzo podobały nam się rzeźby z soli.

W Krakowie widzieliśmy: Kościół Mariacki, Barbakan, Sukiennice, Wawel i Smoka wawelskiego ziejącego ogniem. Na Rynku słyszeliśmy hejnał, podziwialiśmy też ołtarz Wita Stwosza.

Późnym popołudniem zmęczeni wróciliśmy do ośrodka, ale i tak mieliśmy siłę na dyskotekę.

Ostatniego dnia obejrzeliśmy wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II i jedliśmy słodkie i pyszne kremówki.

Potem pojechaliśmy do Parku Miniatur, gdzie zwiedziliśmy miniaturowy świat, na przykład: wieżę Eiffla, Krzywą Wieżę w Pizie, Big Bena, Wielki Mur Chiński i Stadion Narodowy.

 

 

 

 

 

Wycieczka była bardzo udana, świetnie się bawiliśmy i czekamy na kolejną!!!

Zuzanna Orzech i Julia Walusiak

 

 

 

 

Na początku czerwca klasy szóste i piąte wybrały się na trzydniową wycieczkę w rejony Małopolski. Pierwszy dzień poświęciliśmy na zwiedzanie Krakowa  w tym Wawelu, Kaplicy Zygmuntowskiej, kościoła Mariackiego. Swój wolny czas spędziliśmy w sukiennicach oraz na rynku starego miasta. Wieczorem udaliśmy się na nocleg do Zakopanego.

Drugi dzień, który spędzaliśmy w Zakopanem przywitał nas deszczem, tak więc musieliśmy zmienić nasze plany wypadu w góry. Zamiast tego zwiedziliśmy muzeum przyrody, Krzeptówki, muzeum miejscowego artysty, gdzie mogliśmy się zaopatrzyć w oryginalne pamiątki. Byliśmy także w sanktuarium na Jaszczurówce. Pomimo deszczu udało się nam sporo zwiedzić i zobaczyć. Dzień zakończyliśmy dyskoteką z kiełbaskami gdzie mogliśmy stracić resztki energii jaka w nas została.

Ostatni trzeci dzień był już o wiele ładniejszy od poprzedniego, stąd też udało się nam wyjść w góry. Trasa nie była zbyt długa ale i tak przyniosła nam wiele wrażeń. Przeszliśmy na Kalatówki, gdzie mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki oraz stada pasących się na halach owiec. Po drodze zwiedziliśmy dom brata Alberta.

Na tym zakończyliśmy naszą wycieczkę i udaliśmy się w drogę powrotną do Smolca.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Celem tegorocznej wycieczki klas czwartych były Pieniny. W środę 30 maja wyruszyliśmy ze Smolca i po kilku godzinach jazdy szczęśliwie dotarliśmy w góry. Pierwszym obiektem, który mogliśmy poznać była zapora na Dunajcu. W jej wnętrzu ukryta jest elektrownia wodna, którą zwiedziliśmy dowiadując się, jak powstaje prąd. Później udaliśmy się na szczyt zapory, aby z góry obejrzeć okolicę oraz dostrzec wielkość tamy. Stąd niedaleko już było do zamku Dunajec w Niedzicy. Poznaliśmy historię zamku i tamtejszych terenów oraz dowiedzieliśmy się, kim była słynna Brunhilda. Po dokładnym zwiedzeniu zamku, udaliśmy się do schroniska położonego u podnóża Trzech Koron. Po kolacji i dyskotece, szybko zasnęliśmy.

Kolejny dzień zaczął się bardzo wcześnie. Po śniadaniu udaliśmy się na halę, aby w górskiej bacówce zobaczyć, jak powstają oscypki. Po krótkiej lekcji wytwarzania serów, zaopatrzyliśmy się w te smakołyki i pojechaliśmy na drugi brzeg Dunajca, aby obejrzeć ruiny zamku w Czorsztynie. Następnie wyruszyliśmy na górską wędrówkę. Naszym celem była najsłynniejsza góra Pienin – Trzy Korony. Po kilku godzinach marszu i wielu przerwach przeznaczonych na odpoczynek – urozmaicony licznymi opowiadaniami pani przewodnik, szczęśliwie dotarliśmy na najwyższy szczyt, aby z platformy widokowej podziwiać rozległą okolicę. Zmęczeni wróciliśmy do schroniska, aby po kolacji i ognisku udać się na zasłużony odpoczynek.

Trzeciego dnia mieliśmy w wybrać się na rafting. Jednak po śniadaniu zaczęło padać i intensywny deszcz pokrzyżował nam plany. Przed ulewą schowaliśmy się w basenach termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie mogliśmy zregenerować siły. Po obiedzie udaliśmy się w drogę powrotną i wieczorem wróciliśmy do stęsknionych rodziców.

 

 

 

 

 

 

Choć to dopiero jeden dzień na pewno już wielu z Was odczuwa tęsknotę za swoimi pociechami! Postanowiliśmy odrobinę umilić ten czas. Dla tych którzy wybrali tęsknotę zamiast relaksu oraz tych którzy na czas nieobecności dziecka wybrali odpoczynek postanowiliśmy wzorem organizowanych przez nas obozów i kolonii poprowadzić fotorelację!

Około godziny 11-tej dzieci odwiedziły kopalnię węgla w Bełchatowie. Tam wraz z przewodnikiem trochę zwiedzania, prelekcje, tarasy widokowe i mnóstwo świetnej zabawy. Następnie po dotarciu do Warszawy dzieci miały chwilkę czasu na zakwaterowanie i obiadokolację.

Możecie być spokojni – wszyscy świetnie się bawią.

Trochę czasu dzieciaczki spędziły w autokarze więc nie mogliśmy im odmówić odrobiny ruchu na świeżym powietrzu! Po krótkim odpoczynku pora na gry i zabawy.Pogoda nam dziś dopisała, nastroje również...

A teraz wszystkim życzymy spokojnej nocy i kolorowych snów.

Jutro po śniadaniu mamy spotkanie z przewodnikiem i ruszamy na poszukiwanie nowych przygód w stolicy!

Po niekoniecznie spokojnej nocy (przyznajemy, że Państwa pociechy rozrabiały już przed pianiem koguta) i zafundowanej przez uczestników pobudce około godziny 5 rano rozpoczęliśmy dzień niezłym śniadaniem. Po nabraniu sił udaliśmy się na podbój Warszawy!

Dziś odwiedziliśmy Grób Nieznanego Żołnierza, Ogród Saski, Stare i Nowe Miasto, Krakowskie Przedmieście. Rozrabialiśmy także w Pałacu Prezydenckim. Trafiliśmy na wieżę widokową w Kościele św. Anny. Atrakcji było mnóstwo, aż ciężko wyliczyć!

Już nieco zmęczeni trafiliśmy do Centrum Nauki Kopernik – tyle eksponatów, wszystkiego można dotknąć, nie wiadomo od czego zacząć – sami nie wiemy jakim cudem we wszystkich pojawiło się mnóstwo nowej energii.

Po kolacji kolejny blok gier i zabaw!

Już niebawem, w wolnej chwili animatorzy podrzucą dla Państwa zdjęcia z dzisiejszych przygód. Czas oczekiwania proponujemy uprzyjemnić sobie zapoznaniem z oferowanym przez nas turnusem wakacyjnym dla dzieci.Kolejna dawka zdjęć pojawi się zapewne jeszcze dziś, a że już wszyscy po kolacji to pędzimy w poszukiwaniu kolejnych przygód! A Państwa jeszcze raz zapraszamy do zapoznania się z ofertą turnusu wakacyjnego dla dzieci.

Jakie atrakcje spotakały nas w Warszawie dnia trzeciego? Mamy czym się pochwalić!

Przygoda nasza rozpoczęła się w Muzeum Fryderyka Chopina, nastepnie spacer po Łazienkach Królewskich, w którch spotkalismy się z... - sami zobaczcie, udzieliliśmy również wywiadu dla norweskiego radia. Potem nasza solenizantka zabrała nas do Pizza Hut, gdzie po naszym głośnym STO LAT usłyszała również oklaski przechodniów. Na zakończenie dnia udaliśmy się na wystawę "Geniusz Leonarda Da Vinci" oraz spojrzeliśmy na stolicę z góry, z XXX piętra Pałacu Kultury i Nauki. Zmęczeni za chwilę na pewno odzyskamy siły, bo to przecież nie koniec atrakcji na dziś...Dzieci już smacznie śpią aby nabrać sił na kolejną dawkę pozytywnych wrażeń, która czeka nas jutro:)

Tekst i zdjęcia ze strony Organizatora: http://www.tumim.pl/wawa

 

 

 

20 marca klasy IV wybrały się do Kotliny Kłodzkiej, aby tam pożegnać zimę. Pierwszym celem była Huta Szkła w Stroniu Śląskim, gdzie uczniowie poznali cały proces tworzenia kryształowych przedmiotów. Dzieci zobaczyły piec hutniczy i wydmuchiwanie naczyń o pięknych kształtach i cięcie szkła. Później miały okazję zapoznać się z procesem ręcznego szlifowania oraz żmudnego zdobienia wyrobów z kryształu.

Następnie uczniowie pojechali do Kletna, skąd (w zimowej scenerii) spacerem udali się do Jaskini Niedźwiedziej. Jest to niewątpliwie najurokliwsza polska jaskinia, która wszystkich zauroczyła  swoim pięknem. Czwartoklasiści dowiedzieli się, co to są stalaktyty, stalagmity, stalagnaty, makarony, draperie, mise martwicowe a także usłyszeli, jak przez tysiąclecia powstawały jaskinie a nawet mieli okazję zobaczyć szczątki tygrysa i niedźwiedzia jaskiniowego sprzed mileniów.

Pożegnawszy zaśnieżone góry, wszyscy szczęśliwie wrócili do Smolca, który przywitał nas piękną wiosną.

 

 

 

 

 

Wycieczka do Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu

 

            27 marca 2012 r. klasy IIA i IIB wraz z wychowawczyniami p. Małgorzatą Wierzchowską oraz p. Jadwigą Trojnar pojechały do Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu obejrzeć wystawę pisanek i palm wielkanocnych. Przepiękna ekspozycja ręcznie wykonanych prac zachwyciła wszystkie dzieci, które z zainteresowaniem podziwiały różne techniki zdobienia jaj oraz palm wielkanocnych.

Na ekspozycji zaprezentowane były pisanki zdobione techniką batikową, rytowniczą oraz aplikacyjną, tradycyjne palmy plecione z suszonych, barwionych kwiatów i traw, gliniane baranki, drewniane ptaszki, kolorowe, bibułowe kwiaty oraz wiele innych świątecznych dekoracji.

            Obejrzeliśmy również wystawę stałą, na której przedstawiono  m.in.: dolnośląską sztukę ludową: malarstwo na szkle, płótnie i desce oraz rzeźbę, a także dolnośląskie rzemiosło: bednarstwo, tkactwo, garncarstwo, kowalstwo, piernikarstwo i drewniane wyroby zdobione snycerką.

            Do szkoły wróciliśmy pełni wrażeń. Wycieczka bardzo nam się podobała.

 

 

 

W dniu 21 października wraz w grupą wyróżnionych uczniów wybraliśmy się na wycieczkę do Drezna. Miasto przywitało nas piękną słoneczną pogodą, dzięki czemu mogliśmy bez przeszkód podziwiać uroki tego pięknego miejsca. Spacerując po mieście podziwialiśmy najważniejsze zabytki starego miasta, wspaniałe kościoły, rzeźby i architekturę. Zwiedziliśmy zespół pałacowy Zwingera, gdzie znajdują się jedne z najważniejszych dzieł Rubensa czy Rafaello. Następnie zwiedziliśmy Zielony Pałac w którym zachwycaliśmy się wspaniałymi wyrobami ze złota i srebra. Na koniec wycieczki odwiedziliśmy Muzeum Higieny, które zwiedzaliśmy zaopatrzeni w specjalne słuchawki. Mogliśmy w nim dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat życia i funkcjonowania człowieka teraz jak i kilka wieków temu. warto zaznaczyć, że było to muzeum interaktywne w którym mogliśmy własnoręcznie dokonać doświadczeń i przeprowadzać eksperymenty. wycieczkę zwieńczyła wizyta w restauracji McDonald’s, w której mogliśmy najeść się do syta. po tych atrakcjach zmęczeni ale pełni wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną do Smolca.

 

 

 

 

 

Dnia 17 czerwca 2013 roku klasy trzecie pojechały na wycieczkę do Parku Miniatur w Kowarach i Western City w Ściegnach. Około godziny 8.00 wszystkie dzieci zebrały się na podwórku szkolnym razem ze swoimi opiekunami. Były nimi wychowawczynie naszych klas oraz kilku rodziców.
W trakcie trasy wszyscy dobrze się bawili i podziwiali piękne tereny z za oknami autokaru. Kiedy dotarliśmy do pierwszego punktu naszej wycieczki - do Parku Miniatur - cała grupa była ciekawa co tam zobaczy. Bardzo się ucieszyliśmy, gdy usłyszeliśmy, że mamy ponad 50 miniatur do zobaczenia. Po zakończeniu zwiedzania mieliśmy trochę czasu na kupienie sobie czegoś do zjedzenia lub pamiątek. Następnym punktem wycieczki było Western City w Ściegnach, gdzie mogliśmy rzucać nożem, włócznią, strzelać z łuku, wspinać się po Palu Męczarni, jeździć na koniach i rzucać lasso. Ponadto były różne przedstawienia przedstawiające kowboi, rewolwerowców oraz Indian. Na koniec czekała na nas kolejna atrakcja-ognisko z kiełbaskami. Pełni wrażeń wróciliśmy do szkoły, gdzie czekali już na nas rodzice. Wycieczka była bardzo ciekawa i miło spędziliśmy ten czas.

 

Martyna Piskorz klasa III b

 

 

 

5 października 2011 roku uczniowie klas IV wybrali się na wycieczkę do Wrocławia. Ich celem było pogłębienie swojej wiedzy z astronomii i meteorologii. Po przybyciu na miejsce, podzieliliśmy się na dwie grupy i każda z klas udała się w inne miejsce. Klasa 4A najpierw udała się do Instytutu Meteorologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Tam uczniowie mieli okazję zwiedzić ogródek meteorologiczny i zapoznać się ze sprzętem umożliwiającym pomiary. Dowiedzieli się także dlaczego wszystko ma tam biały kolor, dlaczego temperatura mierzona jest w wielu miejscach, jak mierzy się wiatr, którego nie widać oraz jak zmierzyć czas nasłonecznienia.

Na zakończenie dzieci udały się do budynku, gdzie studiują młodzi meteorolodzy, zobaczyły sprzęty muzealne oraz urządziły sobie konkurs, kto wywoła najsilniejszy podmuch.

 

 

W tym samym czasie klasa 4B zgłębiała tajniki astronomii we wrocławskim planetarium. Uczniowie mieli możliwość obejrzenia ruchu Ziemi wokół słońca oraz Księżyca wokół Ziemi na małym modelu, a następnie wybrali się w podróż międzyplanetarną oraz międzygalaktyczną na specjalnym kulistym ekranie. Dzieci miały możliwość obejrzenia układu gwiazd nad naszym miastem w różnych porach roku oraz dowiedzieli się, jakie interesujące postacie można znaleźć na rozświetlonym nocnym niebie.

Następnie klasy wymieniły się miejscami, aby móc poszerzyć swoją wiedzę i o wiele mądrzejsi wrócili do domu.

 

 

 

 

 

We wtorek 27 września br. klasy piąte i szóste pojechały na wycieczkę do Jura Parku w Krasiejowie. Krasiejów położony jest ok. 25 km od Opola. To wyjątkowe miejsce pełne ekscytujących niespodzianek. Najpierw uczestnicy odbyli multimedialną wycieczkę kolejką poprzez dzieje naszej planety. Następnie przeszli 1,5 km ścieżką, wzdłuż której znajdowało się ok. 250 modeli dinozaurów naturalnej wielkości. Największy z nich liczył 60 m długości. Po tej niezapomnianej trasie przewodnik zaprowadził uczniów do Pawilonu Paleontologicznego. Przez szklaną podłogę można było oglądać skamieniałości płazów i gadów okresu triasu. To podobno jedyne takie muzeum na świecie, stojące nad czynnym stanowiskiem paleontologicznym. Podczas pobytu na terenie Jura Parku był również czas na zabawę. Uczniowie chętnie korzystali z atrakcji Parku Rozrywki, jak też nowoczesnego, bardzo dobrze urządzonego placu zabaw. Było też kino 5D, gdzie oprócz trójwymiarowego obrazu dostarczane są niesamowite inne doznania (wiatr, deszcz, wstrząsy etc.). Po takich atrakcjach był też czas na ciepły posiłek i zakup drobnych pamiątek. Pogoda była wspaniała. Podróż powrotna minęła bardzo szybko. Żal było jedynie, że tak piękny, obfitujący we wrażenia dzień już się kończy.

 

 

 

 

W dniach 20-21 września 2011 klasa Ic oraz klasy IIa i IIb odbyły dwudniową wycieczkę edukacyjną szlakiem piastowskim do Biskupina i Gniezna. Wycieczka w atrakcyjny sposób umożliwiła poznanie początków organizacji życia ludności, sposobu i stylu życia a dzięki przewodnikom zdobyły szeroką i gruntowna wiedzę. Poznały, także pierwszego władcę naszego kraju, i tropem legendy o początkach państwa polskiego, wspinając się na Wzgórze Lecha, zwiedzając katedrę gnieźnieńską, poznały żywot Świętego Wojciecha, i Świętej Jadwigi, a pod pomnikiem pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego zrobiły pamiątkowe zdjęcie.

To jednak atrakcji nie koniec, ogromną radość sprawiło dzieciom zwiedzanie Parku Jurajskiego w Rogowie, tu były nawet zdjęcia w paszczy T-rexa. Po zdobyciu parku linowego kolejka wąskotorową dzieci udały się do Wenecji. Tak, tak. Naszej Wenecji zwiedziły skansen parowozów, poznały pracę na kolei dawniej i dziś.

Wieczorem dotarły do pensjonatu, jednak po pysznym posiłku dalej w drogę. Na trasie kowboje, i Western City. Oj to była radość, przejażdżki konne i bryczką, strzelanie z łuku, i grill i zabawy. Późnym wieczorem dopiero do łóżeczek, ale warto było…

A tak po drodze, niby przy okazji… Dzieci poznały historię rówieśników czyli dzieci z Wrześni, postać i legendę Białego Leszka, dowiedziały się dlaczego Milicz nosi nazwę Milicz i wiele innych ciekawych historii, ale o nie zapytajcie proszę uczestników.

Wycieczka sprawiła dzieciakom wiele radości. Bogata w wiele atrakcji, a co ważniejsze, dla nas nauczycieli, bardzo wzbogaciła wiedzę naszych pociech. Nauka nie musi być nudna.

 

 

 

W piątek 17 czerwca uczniowie klasy IIIa i IVb pod opieką swoich wychowawców p.Bogumiły Abramek i p.Sławomira Zygi i z przewodnikiem p. Flegel wybrali się na spacer po Wrocławiu.

Odwiedziliśmy kilka najbardziej znanych miejsc w mieście, posłuchaliśmy związanych z nimi opowieści i legend. Najpierw nasze kroki skierowaliśmy na Biskupin. Tam podziwialiśmy halę Stulecia, budynki Wytwórni Filmów Fabularnych. Spacerowaliśmy po pergoli i mieliśmy okazję oglądnąć wodne show do muzyki klasycznej - uwertury do opery „Carmen” i utworu „Taniec z szablami”. Większość z uczniów pierwszy raz miała okazję zobaczyć widowisko. Chociaż nie była to pełna prezentacja, bo bez laserów i światła, ale i tak zapewniła niepowtarzalne wrażenia. Następnie pojechaliśmy na Ostrów Tumski. Weszliśmy na chwilę do Katedry św. Jana Chrzciciela. Przeszliśmy przez Most Tumski i bulwarem Włostowica udaliśmy się na plac Uniwersytecki. Naszym celem było wejście do gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego, a konkretnie Auli Leopoldina. Niestety odbywało się tam jakieś spotkanie i nie mogliśmy wejść do sali, ale odwiedziliśmy inną, równie piękną, odnowioną salę Oratorium Marianum. Wdrapaliśmy się również na szczyt Uniwersytetu, czyli Wieżę Matematyczną, z której roztaczał się piękny widok na starą część miasta. Potem jeszcze odbyliśmy spacer po Rynku i zadowoleni wróciliśmy do Smolca.

 

 

 

 

13 czerwca 2011 roku uczniowie klas szóstych wraz ze swoimi wychowawcami – Katarzyną Trzepizur i Michałem Demskim wybrali się na ostatnią wspólną wycieczkę szkolną. Zgodnie z planem, około godziny 8.00 wyjechaliśmy ze Smolca i udaliśmy się w kierunku Wałbrzycha. Tam po kliku chwilach spędzonych na placu zabaw, oddaliśmy się matematyczno – logicznym rozrywkom. Wysłuchaliśmy krótkiego wykładu na temat fraktali, a następnie mieliśmy możliwość skorzystania z najróżniejszych urządzeń, zabawek i programów, które w interesujący (a nawet fascynujący) sposób pozwoliły nam doświadczyć różnych praw przyrody i matematyki.

Po rozrywkach umysłowych, udaliśmy się do głównego celu naszej wycieczki – Karpacza. Po przyjeździe do stolicy Karkonoszy, podzieliliśmy się pokojami, założyliśmy odpowiedni turystyczne strój i wybraliśmy się na pierwszą górską wycieczkę. Choć był to tylko spacer po mieście – do ewangelickiej świątyni Wang – okazał się dla sporej części z nas… nie lada wyczynem. Jednak szczęśliwie wystarczyło nam sił na dojście do celu wędrówki. Po powrocie do pensjonatu i smacznej kolacji, odzyskaliśmy siły i spędziliśmy wieczór na grach i zabawach sportowych.

Po małej zaprawie pierwszego dnia, drugi dzień okazał się najtrudniejszym. Po śniadaniu, powitał nas górski przewodnik, z którym wyruszyliśmy na najwyższy szczyt Karkonoszy, a jednocześnie najwyższy szczyt Czech – Śnieżkę. Tym razem do świątyni Wang dojechaliśmy autobusem, a stąd udaliśmy się na własnych nogach w dalszą drogę. Trasa wydawała się bardzo długa, jednak dzięki licznym wypoczynkom oraz pięknym widokom, udawało nam się regenerować siły i nieustannie z nowym zapałem ruszać w dalszą drogę.

Podziwialiśmy niesamowite widoki przy schronisku Samotnia (które zdobyliśmy już kilka lat wcześniej), zatrzymaliśmy się obok Strzechy Akademickiej, nieco zazdrościliśmy turystom, którzy wjeżdżali na Kopę bez najmniejszego wysiłku (podczas, gdy nam brakowało już w tym miejscu sił), w końcu odpoczęliśmy przed ostatnim etapem – przy schronisku pod Śnieżką. Gdy zauważyliśmy, że nasz cel jest już na wyciągnięcie ręki, wszyscy odzyskaliśmy siły i prawie wbiegliśmy na szczyt. Zupełnie wykończeni, ale jakże szczęśliwi, triumfowaliśmy na najwyższym wierzchołku Karkonoszy. Po chwili odpoczynku mogliśmy ruszyć w drogę powrotną - doliną Łomniczki. Gdy wróciliśmy do pensjonatu, z ogromną dumą spoglądaliśmy na Śnieżkę, nie dowierzając, że udało nam się tam wejść o własnych siłach.

Po tak wielkim wysiłku, nastał czas na relaks. Dlatego kolejny dzień spędziliśmy w Czechach – w Centrum Babylon, gdzie najpierw przez 3 godziny relaksowaliśmy nasze obolałe ciała (zwłaszcza nogi) w wodach Aquaparku, a następnie odkrywaliśmy najróżniejsze prawa fizyczne, elektryczne, przyrodnicze oraz matematyczne w IQ Parku. Po powrocie do Karpacza i posileniu się kolacją, spędziliśmy ostatni wieczór na wspólnej zabawie – najpierw przy grillu, a następnie na dyskotece. Po tak intensywnie spędzonym czasie, natychmiast zasnęliśmy.

Ostatni dzień spędziliśmy w Szklarskiej Porębie. Zwiedziliśmy hutę szkła – Leśna Huta, gdzie dowiedzieliśmy się i zobaczyliśmy jak powstają piękne szklane figurki. Udaliśmy się do centrum, gdzie zakupiliśmy pamiątki dla siebie i dla naszych najbliższych. Ostatnim wydarzeniem był krótki spacer do wodospadu Szklarka – symbolu Szklarskiej Poręby.

Bardzo zmęczeni, ale przede wszystkim szczęśliwi wróciliśmy do domów.

Żałujemy tylko, że była to już ostatnia nasza wycieczka w tej szkole!

 

 

 

 

       Dnia 02.06.2011 obie klasy pierwsze oraz najmłodsi uczniowie z klasy zero naszej szkoły wraz ze swoimi wychowawcami udali się na zaplanowaną zgodnie z kalendarzem imprez wycieczkę, z okazji Dnia Dziecka, do pobliskiej wioski indiańskiej.

Pogoda początkowo budziła obawy wychowawców, jednak dzieciom dopisywały humory i z entuzjazmem wsiadły do autobusu.

       Na miejscu zostaliśmy powitani przez Indianki w strojach i przy dźwiękach bębnów podzieleni na plemiona oraz otrzymaliśmy indiańską przewodniczkę, która prowadziła grupę przez niezliczone tory przeszkód, zadań do wykonania, gdzie dzieci miały możliwość wykazania się swoimi umiejętnościami zdobywając sprawności dokumentowane pieczątkami.

       Podczas zabawy dzieci poznawały także obrzędy i obyczaje Indian, podziwiały stroje. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, zarówno chłopcy jak i dziewczęta, te ruchliwe dzieciaki i spokojniejsze, wszystkie pokonywały trudności na miarę swoich możliwości osiągając sukces osobisty. 

       Jednak najlepszą, nawet, zabawę przerwie głód, ale i na tę okoliczność byliśmy przygotowani. Wychowawczynie dnia tego przemieniły się w indiańskie kucharki i z zapałem, w wielkim słońcu, które jakby przez okrzyki dzieci, zaczęło mocniej wyglądać zza chmur, piekły na ognisku kiełbaski dla uradowanych, małych Indian.

       Po zakupieniu pamiątek, zmęczeni, ale szczęśliwi, cało i zdrowo wróciliśmy do szkoły. To była dopiero przygoda.

 

 

 

 

 

 

 

 

Dnia 16-go maja we wczesnych godzinach porannych miłośnicy przygód z naszej szkoły (IIa, IIb, IIIa, IIIb) wraz z wychowawcami (p.Ewą Kosicką, p.Barbarą Pyzio, p.Joanną Zygą, p.Bogumiłą Abramek) wyruszyli na 5-dniową wycieczkę. Najpierw udaliśmy się do pierwszej stolicy państwa polskiego, gdzie zwiedziliśmy katedrę gnieźnieńską ze słynnymi drzwiami gnieźnieńskimi, piękne wnętrze katedry wraz z srebrną trumną z relikwiami św.Wojciecha. Potem udaliśmy się w bardziej odległą podroż w czasie, przenieśliśmy się w świat dinozaurów, w Zaurolandii. Spotkaliśmy tam wielkiego Diplodoka, stanęliśmy oko w oko z groźnym Tyranozaurem a nad głową mieliśmy Pterodaktyle.

        Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Gdańsk. Rozwiązywaliśmy zagadki związane z jego historią i jego atrakcjami (Fontanna Neptuna, Dwór Artusa, Żuraw, Długi Targ). Wszyscy uczestnicy dobrze poradzili sobie z zagadkami i otrzymali w nagrodę słodycze. Odwiedziliśmy także jedno z najważniejszych miejsc w Gdańsku – Westerplatte. Ogromne wrażenie wywarł na dzieciach piracki statek Czarna Perła. Na naszą cześć piraci wystrzeli dwukrotnie z armaty. W godzinach popołudniowych odbyliśmy długi spacer wzdłuż plaży.

        Następnym punktem programu było zwiedzanie miasta Gdyni – Skwer Kościuszki. Największą atrakcją były cumujące przy nabrzeżu okręty i statki żeglarskie. Zwiedziliśmy polskiego niszczyciela ORP Błyskawica i najsłynniejszy polski żaglowiec – Dar Pomorza. W Akwarium Gdyńskim zobaczyliśmy największą kolekcję zwierząt wodnych (1500 zwierząt z około 180 gatunków z różnych rejonów świata). Wieczorem bawiliśmy się na dyskotece.

        W czwartek dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania najdłuższego obiekt sakralnego w Polsce - katedry w Oliwie. Wysłuchaliśmy przepięknego koncertu organowego. Dzieciom bardzo podobały się organy, a zwłaszcza poruszające się w czasie gry figurki. Spacerując po pięknym i ukwieconym oliwskim parku i zaglądając do palmiarni mieliśmy okazję zobaczyć prawdziwego bananowca z owocami, kilkumetrową palmę i inne ciekawe rośliny tropikalne.

        Odwiedziliśmy jeden z największych i najpopularniejszych polskich obiektów rekreacyjno – widowiskowych – molo w Sopocie. Dzieciom podobała się zarówno część spacerowa jak i lądowa, gdzie znajduje się m. in. latarnia morska, muszla koncertowa oraz zabytkowa fontanna. Wizytę w Sopocie zakończyły zabawy na plaży, a wieczorem odbyło się pożegnalne ogniskiem z kiełbaskami.

        Główną atrakcją ostatniego dnia naszej wędrówki była największa ceglana budowla na świecie znajdująca się w Malborku. Zabytek ten przyciąga turystów z całego świata nie tylko z powodu swego wyglądu, ale również historii. Zamek wywarł na dzieciach duże wrażenie swoim ogromem. Po zwiedzaniu tego obiektu większość uczestników zaopatrzyła się w białą broń, typu: miecze, topory, tarcze. Nie zabrakło pamiątek dla rodziców typu: korale i szkatułki z delfinkami.

W trakcie pobytu na wycieczcie towarzyszyły nam dobre humory, apetyt oraz piękna pogoda. Zadowoleni w godzinach wieczornych wróciliśmy do domów.

 

 

 

 

W czwartek 28 kwietnia grupa uczniów klas IV-VI wraz z opiekunami: Katarzyną Trzepizur, Grażyną Gibałą, Grzegorzem Lichwą i Michałem Demskim udała się na wycieczkę do Republiki Czeskiej.

Głównym celem eskapady była jaskinia Na Pomezí. Wyruszyliśmy o godzinie 8 w kierunku Kłodzka. Minąwszy to piękne miasto, po krótki czasie niepostrzeżenie przekroczyliśmy granicę państwa i niebawem dotarliśmy do jaskini. Na miejscu podzieliliśmy się na 2 grupy i rozpoczęliśmy speleologiczną przygodę. Choć przewodnicy mówili do nas po czesku, dziwnym sposobem udało nam się prawie wszystko zrozumieć. Zachwyciły nas przepiękne stalagmity, stalaktyty, stalagnaty i najróżniejsze kolorowe twory przyrody. Dowiedzieliśmy się też, że symbolem tego miejsca jest kamienny piesek:

Po opuszczeniu jaskini, zrobiliśmy pamiątkowe zakupy w tamtejszym sklepiku i udaliśmy się w dalszą podróż do pobliskiego kurortu Lázně Jeseník. Po krótkim spacerze zgromadziliśmy się wszyscy pod Prysznicem (a dokładnie pod pomnikiem Prießnitz’a), który jest twórcą wodolecznictwa i założycielem tamtejszego uzdrowiska.

Idąc ścieżkami przeznaczonymi dla kuracjuszy i uzupełniając siły uzdrawiającymi wodami z umieszczonych przy ścieżkach źródełek, dotarliśmy na szczyt górki – Křižovy Vrch. Po krótkim odpoczynku, wyruszyliśmy w drogę powrotną do autobusu. Spacer nieco nas zmęczył, lecz dał nam okazję do rozruszania się po długiej podróży i przed czekającą nas trasą powrotną. Późnym popołudniem zadowoleni wróciliśmy do swoich domów.

 

 

 

 

 

 

      28 kwietnia 2011 r. uczniowie klas pierwszych wraz z wychowawczyniami p. Jadwigą Trojnar oraz p. Małgorzatą Wierzchowską pojechali na pierwszą całodzienną wycieczkę do Dusznik Zdroju i Wambierzyc.

      Pospacerowaliśmy po Parku Zdrojowym, obejrzeliśmy Pijalnię Wody Mineralnej, posmakowaliśmy wody z ujęć Jan Kazimierz i Pieniawa, a także podziwialiśmy dworek i pomnik Fryderyka Chopina.

      Byliśmy również na lekcji muzealnej w Muzeum Papiernictwa, podczas której własnoręcznie czerpaliśmy papier, m.in. ze znakiem wodnym przedstawiającym św. Piotra. Dowiedzieliśmy się, jak ważne jest dbanie o nasze środowisko i zbieranie makulatury.

      W Wambierzycach zwiedziliśmy minizoo, zjedliśmy pyszne kiełbaski i wspaniale bawiliśmy się, puszczając ogromne bańki mydlane.

      Pogoda była wspaniała, humory wszystkim dopisywały i już tęsknimy do kolejnych wspólnych wyjazdów... 

Niedługo pojedziemy do Muzeum Wsi Opolskiej. Hura!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniach 07-08.10.2010 r. Zespół Szkolno-Przedszkolny w Smolcu zaprosił swoich najlepszych uczniów z klas V - VI (promowanych w roku szkolnym 2009/2010 ze świadectwem z czerwonym paskiem) na dwudniową wycieczkę do Pragi.

Jako opiekunowie pojechali nauczyciele: p. Katarzyna TRZEPIZUR, p. Anna PUCZYŃSKA i p. Michał DEMSKI.

Dobry humor towarzyszył wszystkim od samego rana, mimo wczesnej pory wyjazdu. Po sprawdzeniu przez policję stanu technicznego autokaru, wycieczka ruszyła w drogę o godz. 6.30.

Na miejscu w Pradze czekał na nas „alternatywny” przewodnik (Piotrek Gawliński), który swoim oryginalnym i pełnym dobrego humoru, sposobem oprowadzania nas po Pradze, umilał dzieciom czas w pierwszy i drugi dzień zwiedzania.

W pierwszy dzień zwiedziliśmy lewobrzeżną część Pragi, w drugi – prawobrzeżną. Największą atrakcją był oczywiście Most Karola oraz Muzeum Miniatur, w którym można było zobaczyć przez mikroskop „Karawanę na igle do szycia” lub portret na ziarnku maku!

W czasie wolnym, można było kupić pamiątki, zjeść dobre lody, lub nacieszyć się praskim Starym Miastem.

Takiej wycieczki się nie zapomina, a dzięki zdjęciom (fotki) powracamy często do tych niezapomnianych dwóch dni.

 

 

 

 

W dniach 16-17 czerwca 2010r. z inicjatywy wychowawczyń klas szóstych: pp. Anny K. Jankowskiej i Grażyny Gibały nasze klasy po pracowitym roku szkolnym (było warto !) wybrały się na rekreacyjną wyprawę w Rudawy Janowickie! Ale się działo…! Pogoda idealna, portfele pełne, humor dopisywał, wszyscy zdrowi na ciele i na umyśle, przewodnik przygotowany teoretycznie i kondycyjnie. Jednym słowem OK. Przewodnik bezlitośnie przegonił nas przez te góry,  zahaczył o kolorowe jeziorka (trzy, a każdy na wyższym poziomie). Obejrzeliśmy jedyne w swoim rodzaju ruiny zamku Bolczów, bo w Bolkowie byliśmy już n-ty raz. Karpacz przywitał nas różnymi atrakcjami i niespodziankami np. ogromnym wyborem śmiesznych, oryginalnych koszulek w stylu: „to nie plotka że jestem słodka”, „szkoła nie knajpa nie musisz chodzić codziennie”,  „ADHD”. Z tego co wychowawczynie wiedzą, kupowaliśmy tylko cenzuralne. Po za tym atrakcji moc, nie spaliśmy zgodnie z tradycją całą noc. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do rzeczywistości.   

 

 

 

 

W dniach 31.05-2.06.2010 r. uczniowie klas Ib, IIIa i IIIb wraz z wychowawczyniami p. Barbarą Pyzio, p. Małgorzatą Wierzchowską oraz p. Jadwigą Trojnar wyjechali na 3-dniową wycieczkę do Czech.

Pierwszego dnia zwiedziliśmy Skalne Miasto w Adrspach, w którym podziwialiśmy wspaniale ukształtowane formy skalne, np. Rynek Słoni, Bramę, Karkonosza, Śpiącego Łabędzia czy Jeża. Pływaliśmy również po Skalnym Jeziorku, do którego dotarliśmy po metalowych schodkach. Pan przewodnik rozbawił nas wieloma opowiadaniami i anegdotami. 

Następnego dnia pojechaliśmy do Dvur Kralowe, aby zobaczyć największe czeskie zoo oraz safari. Bardzo podobała nam się przejażdżka specjalnym safaribusem, dzięki której, choć przez krótką chwilę, poczuliśmy klimat prawdziwego afrykańskiego safari i wyobraziliśmy sobie warunki, w jakich żyją tam dzikie zwierzęta.

Nocowaliśmy, jedliśmy i spędzaliśmy mile i wesoło wieczorny czas (mieliśmy dyskotekę oraz ognisko z kiełbaskami) w Ośrodku Wypoczynkowym „Górnik” w Dusznikach Zdroju.

W drodze powrotnej do domu zwiedziliśmy kopalnię węgla w Nowej Rudzie. Wielką atrakcją kopalni jest duch – skarbnik, strzegący jej tajemnic. Do dziś mieszka on w sztolni i straszy przybyłych turystów.

Szczęśliwi, choć trochę zmęczeni wróciliśmy do Smolca, a żegnając się z wychowawczyniami, mówiliśmy, że to nasza najlepsza wycieczka.

 

 

 

Tatry

Od 7 do 11 czerwca uczniowie klasy IIa, IIb i Ia wraz ze swoimi wychowawczyniami – Bogumiłą Abramek, Joanną Zygą i Ewą Kosicką wybrali się  na pięciodniową zieloną szkołę. Tym razem celem podróży były urocze polskie góry - Tatry.

W poniedziałek, wczesną porą wszyscy wstawili się na miejsce zbiórki. Pełni obaw, ale i zaciekawieni tym co nas czeka wyruszyliśmy w drogę. Najpierw odwiedziliśmy słynną nie tylko w Polsce kopalnię soli w Wieliczce. Z panem przewodnikiem poruszaliśmy się po olbrzymich wyrobiskach, wykutych kaplicach. W wyznaczonych miejscach  sprawdzaliśmy czy faktycznie ściany korytarzy są słone. Zauroczyły nas podziemne solankowe jeziora i kaplica świętej Kingi, przyozdobiona wykutymi w soli rzeźbami i płaskorzeźbami. Na zakończenie oczywiście zakupiliśmy piękne pamiątki i wyruszyliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej na miejsce naszych noclegów. Kolejne trzy dni spędziliśmy w Zakopanym. We wtorek z uwagi na pogodę, która co chwilę straszyła nas przelotnym deszczem, wjechaliśmy kolejką szynową na Gubałówkę. Podziwialiśmy panoramę Zakopanego i otaczających nas gór. Szczególną uwagę przykuł śpiący rycerz, czyli Giewont. Odbyliśmy spacer po najsłynniejszej zakopiańskiej ulicy, po Krupówkach i po cmentarzu zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Kolejnego dnia czekała nas długa wędrówka po Dolinie Kościeliskiej. Maszerowaliśmy wzdłuż potoku słuchając opowieści pani przewodnik o tym miejscu, o charakterystycznych roślinach i zwierzętach zamieszkujących w Tatrzańskim Parku Narodowym oraz o górnikach, którzy poszukiwali na tym terenie rud żelaza. Zachwyciła  nas  Jaskinia  Mroźna a i śmiechu było trochę, bo niektórzy mieli problemy z przechodzeniem wąskimi i niskimi przejściami. Ostatni dzień w Zakopanym to spacer inną doliną tatrzańską, może mniej znaną, ale równie ciekawą i uroczą - doliną Białego i  oczywiście skocznie narciarskie. W piątek wyruszyliśmy w drogę powrotną, po drodze wstępując do Krakowa. Zobaczyliśmy Wawel, dotykaliśmy dzwonu Zygmunta, aby spełniły się  nasze marzenia. Zwiedziliśmy podziemia i byliśmy na grobie pary prezydenckiej. Na zakończenie przeszliśmy na krakowski rynek i do Kościoła Mariackiego. Jeszcze tylko hejnał, ostatnie zakupy i powrót do domu.

Bardzo zmęczeni, ale przede wszystkim z mnóstwem wrażeń wróciliśmy do domów i  do stęsknionych rodziców.

 

 

 

Złoty Stok

Wspólną wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania kopalni złota położonej w miejscowości Złoty Stok. Zwiedzanie było urozmaicone wieloma atrakcjami, tj. zejście do podziemnego wodospadu w Czarnej Sztolni, opowiadaniem, jak wynaleziono arszenik, spotkaniem gnoma oraz wyjazdem podziemną kolejką.

 

Następnie udaliśmy się do Paczkowa. Spacerując po mieście zwiedziliśmy rynek, mury obronne i kościół obronny (ze studnią w środku). Na nocleg skierowaliśmy się do Pokrzywnej, gdzie oprócz ciepłego posiłku, czekało na nas jeszcze wiele atrakcji. Gdy już się rozpakowaliśmy i zjedliśmy obiadokolację, udaliśmy się na 2 godzinny wieczorny spacer do jeziorka w dolinie kamieniołomu - Żabie Oczko”.

Spacer nie był łatwy, bo okazał się wędrówką po górkach... :) ale po powrocie nie zabrakło nam sił na przeprowadzenie zawodów sportowych pomiędzy klasami oraz na pieczenie kiełbasek przy ognisku.

Następnego dnia, po śniadaniu, wyruszyliśmy zdobywać Biskupią Kopę (wysokość 889 m. n.p.m.). Mimo strasznego zmęczenia, daliśmy jeszcze radę wejść na wieżę widokową na szczycie góry, a nagrodą za nasz wysiłek był piękny widok rozciągającego się horyzontu. Wejście i zejście z Biskupiej Kopy zajęło nam aż 5 godzin!

W drodze powrotnej znaleźliśmy jeszcze siły, aby zobaczyć rynek miasta Prudnika, a następnie wróciliśmy do Smolca.

Pogoda była wyśmienita a humory dopisywały nam przez cały czas. Dla wielu z nas była to pierwsza tak długa wspinaczka po górach, pomimo tego wszyscy spisaliśmy się na medal. Za rok musimy zdobyć jeszcze większą górę!

 

 

Żerków

Wycieczkę, w której w ostatnich dniach uczestniczyli uczniowie klas piątych, można zaliczyć do wyjątkowo udanych.

Wczesnym rankiem dnia 26.05.2010r. grupa uczniów wraz z wychowawcami, wyruszyła autokarem w kierunku Poznania. Pierwszym celem naszej wyprawy było planetarium znajdujące się przy Szkole Podstawowej w Potarzycy. Tam uczestniczyliśmy w bardzo ciekawym seansie, podczas którego założyciel planetarium opowiadał nam o gwiazdach, planetach, galaktykach. Następnie przyszedł czas na chwilę relaksu i zabawę na kręgielni w Jarocinie, po której wyruszyliśmy w stronę Śmiełowa. Po dotarciu na miejsce zwiedzaliśmy z przewodnikiem Muzeum Adama Mickiewicza. Korzystając z pięknej pogody, obejrzeliśmy otaczający muzeum park a w nim ogródek mickiewiczowskiej Zosi. Gdy dojechaliśmy na miejsce noclegowe do Żerkowa, na odpoczynek nie było czasu. Udaliśmy się na spacer do centrum miasteczka, później na szkolnym boisku rozegraliśmy mecz, by na końcu spędzić miło wieczór przy ognisku.

Następnego dnia jedną z atrakcji był seans w poznańskim kinie Imax „Książę Persji – piaski czasu”. Ze szczególnym zainteresowaniem spotkało się zwiedzane przez nas Muzeum Arkadlego Fiedlera w Puszczykówku, a w nim wierna kopia statku Krzysztofa Kolumba, miniatura piramidy Cheopsa oraz liczne pamiątki przywiezione z najodleglejszych stron świata przez słynnego podróżnika. Podczas naszej wędrówki po wielkopolskiej ziemi zobaczyliśmy też pałac w Rogalinie wraz z otaczającym go parkiem, w którym rosną legendarne dęby: Lech, Czech i Rus.

Podczas całej wycieczki kapryśna tego roku aura sprzyjała nam i umilała spacery po pięknej okolicy. Tę wycieczkę będziemy długo wspominać ze względu na dużą ilość atrakcji oraz serdeczną, radosną atmosferę.

 

 

 

Bierkowice

30 kwietnia uczniowie klas drugich wraz ze swoimi wychowawczyniami Bogumiłą Abramek i Joanną Zygą wybrali się na wycieczkę do Bierkowic. Odwiedzili tam muzeum etnograficzne, gdzie zgromadzone są liczne zabytki architektury dawnej wsi śląskiej, oryginalne sprzęty, narzędzia i meble sprzed dziesiątków i setek lat. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od kompleksu spichlerzy, gdzie w jednym z nich mogliśmy oglądnąć pokonkursową wystawę pisanek i kraszanek oraz wystawę obrazów. Następnie odwiedziliśmy dwie dawne XIX-wieczne chałupy, posłuchaliśmy pań przewodniczek, które opowiedziały nam historię tych domów, pokazały zgromadzone tam  sprzęty, meble, dekoracyjne tkaniny. Opowiedziały jak w tamtych  czasach żyli ludzie i czym się zajmowali. W sadzie śliwowym podziwialiśmy pasiekę i różne rodzaje uli. Szczególną uwagę przykuł ul z płaskorzeźbą twarzy człowieka. Najciekawszym obiektem okazała się dawna szkoła, z prostymi sprzętami szkolnymi, katedrą dla nauczycieli i tablicą wspartą na drewnianym stojaku. Ciekawa opowieść pani przewodnik o tym jak dawniej było w szkole, o karach dla niesfornych  uczniów, o klęczeniu na workach z grochem, szyszkami bądź kamieniami zainteresowała wszystkich i skusiła do wypróbowania dawnych metod wychowawczych. Również ciekawe były inne obiekty tj. kuźnia, kościół czy młyn.

Malowniczo położony skansen, pośród drzew, łąk i lasów oraz piękna słoneczna pogoda sprawiły, że wycieczka była udana.

 

 

 

SUPER WYCIECZKA DLA SUPER UCZNIÓW

 

Zgodnie z tradycją naszej szkoły najlepsi uczniowie klas V- VI- tych pod opieką nauczycieli udali się na dwudniową wycieczkę w góry Izerskie.(po czeskiej i polskiej stronie). Jest to wycieczka fundowana przez szkołę jako nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce, wzorowe zachowanie i sukcesy sportowe. Grupa liczyła 31 osób. W bogatym programie wycieczki znalazły się:

 

Dzień I

- przejazd autokarem do Czech, pierwsza wycieczka w dolinę Izerki (ścieżka dydaktyczna).

-powrót torfowiskami do polski przez zieloną granicę

-herbata w schronisku Orle

-zejście do Jakuszyc

-zakwaterowanie i ognisko z kiełbaskami w ośrodku ,,Górnicza Strzecha,,

 

Dzień II

-spacer do Leśnej Huty szkła w Szklarskiej porębie

-muzeum mineralogiczne i Chata Walońska z atrakcją

-przejście do wodospadów Szklarki

-sesje zdjęciowe.

Wyprawę przygotowało Biuro Turystyczne Piotrek Tour, a szef był naszym pilotem, przewodnikiem i dobrym duchem. Podczas wycieczki pogoda była jasno-zielona (stworzyliśmy pierwszą w tym roku bitwę na śnieżki).
Kalorie uzupełnialiśmy w kawiarni daniami Kuchni polskiej i własnej.

W dobrych humorach!!!

 …zaopatrzeni w pamiątki, wróciliśmy do stęsknionych rodziców.

                                                                                          Opiekunowie

                                                                                             G. Gibała

                                                                                             Anna K. Jankowska

 

 

 

 

 Wycieczka klas IIIA i IIIB do Krakowa, Wieliczki i Zakopanego

 

 

28 września 2009 r. uczniowie klas trzecich naszej Szkoły wyjechali wraz ze swoimi wychowawczyniami p. Jadwigą Trojnar oraz p. Małgorzatą Wierzchowską na 3-dniową wycieczkę do Krakowa, Wieliczki i Zakopanego. Nocowaliśmy w bardzo ładnych pokojach w pensjonacie „Halina” w Białym Dunajcu. Bardzo smakowały nam posiłki, przyrządzane przez bardzo miłe panie.
 

Pierwszego dnia zwiedziliśmy zabytkową kopalnię soli w Wieliczce. Podziwialiśmy wspaniałe sale, m.in. Kaplicę Św. Kingi, solne pomniki i z zainteresowaniem słuchaliśmy pani przewodnik, która opowiadała o historii kopalni.

Drugiego dnia zaraz po śniadaniu wyjechaliśmy do Zakopanego, aby pospacerować Doliną Kościeliską.  Tym razem towarzyszył nam przewodnik Ochotniczego Tatrzańskiego Pogotowania Ratunkowego, który czuwał nad naszym bezpieczeństwem oraz przekazywał nam ciekawe informacje związane z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.

Byliśmy z siebie bardzo dumni, bo pokonaliśmy prawie 13 km.

W drodze powrotnej pospacerowaliśmy po Krupówkach i kupiliśmy wspaniałe pamiątki, a wieczorem mimo zmęczenia bawiliśmy się na dyskotece z okazji Dnia Chłopca, a potem w czasie ogniska zjedliśmy pieczone kiełbaski. Ostatniego dnia zwiedzaliśmy Kraków: Katedrę na Wawelu...

...Kościół Mariacki, Barbakan, Okno Papieskie i Sukiennice.

Wysłuchaliśmy także hejnału krakowskiego oraz odwiedziliśmy buchającego ogniem Smoka.

Wszyscy bardzo zadowoleni z udanej wycieczki szczęśliwie wróciliśmy do domu i już planujemy następną wyprawę.

 

 

Wycieczka rowerowa Va

 

28 września klasa Va wybrała się na długo planowaną i wyczekiwaną wycieczkę rowerową. Ok. 8.00 wyruszyliśmy spod szkoły w kierunku Kątów Wrocławskich. Pierwszy odpoczynek mieliśmy już w Kębłowicach w celu wyregulowania naszych pojazdów.

 Po chwili, pełni sił i zapału, znaleźliśmy się przy tamie w Skałce. Tutaj zaplanowaliśmy ognisko. Pomimo kłopotów z drewnem, udało nam się znaleźć wystarczającą ilość do rozpalenia ognia.
Wszyscy najedliśmy się do syta... aby po chwili wyruszyć w dalszą drogę. Myśleliśmy, że po takim posiłku uda nam się zdobyć Kąty, jednak ze względu na lekko osłabioną kondycję niektórych z nas, zatrzymaliśmy się u bram docelowego miasta. Postanowiliśmy się zrelaksować na placu zabaw

...a Kąty zdobędziemy innym razem! :)

Resztkami sił wróciliśmy do Smolca.

 Jak pięknie zabrzmiało błogie westchnienie:

Nareszcie w szkole!”

 

 

 

 

WROCŁAW, JAKIEGO NIE ZNALIŚMY…

 

 

 

Korzystając z prawdziwie wakacyjnej pogody oraz faktu, że Smolec położony jest w bezpośredniej bliskości pięknego miasta, jakim jest Wrocław, dnia 16 wrzesnia 2009 roku, wychowawcy klas piątych, p.Katarzyna Trzepizur i p.Michał Demski zabrali swoich wychowanków na spacer po STOLICY DOLNEGO ŚLĄSKA.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy oczywiście od Ostrowa Tumskiego. Dzieci dowiedziały się gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach powstało miasto Wrocław. Mieliśmy okazję obejrzeć kościół św. Marcina, pierwszy kościół św. Piotra i Pawła oraz NMP na Piasku. Z ust przewodnika usłyszeliśmy kilka ciekawych legend, jakie wiążą się z historią Wrocławia i oglądanymi przez nas miejscami. Zwiedziliśmy również Katedrę św. Jana Chrzciciela, a z jej wieży widokowej podziwialiśmy panoramę miasta.

Ruszając w kierunku centrum miasta rozglądaliśmy się bacznie za wrocławskimi krasnoludkami! Spotkaliśmy między innymi Pracza Odrzańskiego, Więziennika, Śpiocha- Strażnika. Po drodze podziwialiśmy gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego, zabytkowe, pięknie odnowione kamieniczki wrocławskiego rynku, Ratusz, Pręgierz.
Po porannym spacerze wstąpiliśmy do Mc Donalda, by przekąsić, bądź wypić co nieco. Wycieczka była bardzo udana! Dowiedzieliśmy się dużo ciekawych rzeczy o mieście, które niektórzy z nas znają tylko z wypraw do kina lub galerii handlowych.

                                                                     

Sprawozdanie z wycieczki szkolnej

19.05.09–22.05.09

 

                       W dniu 19.05.2009 r. 47-osobowa grupa uczniów klas IV-VI naszej szkoły pod troskliwą opieką nauczycieli, wyruszyła na wycieczkę trasą Ojców – Kraków – Zakopane – Kalwaria Zebrzydowska – Pszczyna – Smolec.

Wrażeń było moc gdyż:

 Ojcowskiego Parku Narodowego z jego unikalną Jaskinią Nietoperzową (w której nietoperzy jak na przysłowiowe lekarstwo!). Nie wypadało nie zahaczyć o Igłę  suszyliśmy na sobie, wspinając się na Pieskową Skałę. Wieczorem zjechaliśmy  zmęczeni, ale zadowoleni na nocleg w Olkuszu.

II KRAKÓW – miasto, w którym naprawdę jest co zwiedzać, co krok to zabytek! Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od Dzielnicy Żydowskiej z jej główną atrakcją czyli ulicą Szeroką. Następnie udaliśmy się na Wawel, Rynek Starego Miasta, Kościół Mariacki, ulicę Franciszkańską, Franciszkańską do Barbakanu i Plantami do Collegium  Maius. Przez cały dzień towarzyszył nam hejnał z Wieży Mariackiej. Straty kalorii  uzupełnialiśmy tradycyjnymi, krakowskimi preclami. Wieczorem w Pcimiu czekał na nas „Czarny Lew”.

III ZAKOPANE – pogoda piękna, Tatry „jak żywe”, ździebko przyprószone śniegiem, tu i ówdzie redyk na halach, a my pod wielką Krokwią poznajemy tajniki skoków narciarskich, zdradzanych nam przez trenera kadry narodowej skoczków. Następnie wjechaliśmy na Gubałówkę, skąd roztaczał się, zapierający dech w piersiach widok na Tatry! Za te wszystkie cuda podziękowaliśmy w sanktuarium na Krzeptówkach. Pełni wrażeń i bardzo zadowoleni wróciliśmy do pensjonatu „Czarny Lew”, w którym czekali na nas z pysznym jedzeniem bardzo sympatyczni gospodarze. Wieczorem pakowanie, bo rano wyjazd dalej, a w  międzyczasie bagaże bardzo się rozrosły, bo trzeba było na coś wydać tę gotówkę.

IV KALWARIA ZEBRZYDOWSKA, PSZCZYNA – sanktuarium w Kalwarii urzekło nas swoją urodą i klimatem, a w Pszczynie podziwialiśmy pięknie odrestaurowany z bogatymi wnętrzami kompleks pałacowo – parkowy (kawał historii!).

       W drodze powrotnej zaliczyliśmy wiele nawałnic i tradycyjnie Mc Donalda. A pod szkołą dla odmiany czekali na nas tradycyjnie stęsknieni rodzice. Wycieczka pod każdym względem bardzo się udała. Dobrze, że w perspektywie był weekend na odsapkę!!!

 

 

Mielno 2009

 

  Dnia 25 mają 2009 uczniowie klasy Ia, IIIa i IIIb wraz z wychowawczyniami,  wyruszyli na  wędrówkę po Polsce. Naszą bazą wypadową było Mielno nad morzem Bałtyckim. Pełni entuzjazmu przywitaliśmy się z morzem. Dla wielu było to pierwsze spotkanie z Bałtykiem.

Następnego dnia, pobudka skoro świt i zwiedzanie Kołobrzegu. Pani przewodnik opowiedziała nam wiele ciekawych legend związanych z regionem. Tam spacerowaliśmy po najdłuższym betonowym molo w Polsce, odpoczywaliśmy w czasie rejsu statkiem po morzu. Przeżyliśmy świetną przygodę piracką pełną humoru i zabawy w latarni morskiej. Duże zainteresowanie wzbudził u dzieci pomnik zaślubin z morzem i przypadkowe spotkanie z żołnierzem uczestniczącym w walkach o wyzwolenie Kołobrzegu. Wszyscy mieliśmy okazję napić się solonej wody, która miała nam zapewnić spełnienie naszych życzeń. Dzień zakończyliśmy zabawami na plaży w Mielnie.

Następnym punktem naszej wyprawy były Gąski. Pokonaliśmy wiele schodów, aby dostać się na szczyt latarni morskiej i podziwiać piękno nadmorskiego krajobrazu. Pogoda nam dopisała i mogliśmy pomoczyć nogi na pięknej plaży w Gąskach. Po kolacji odbyła się dyskoteka i wspólne grillowanie.

Kolejny dzień to wioska Hobbitów w Sierakowie Słowińskim. Na miejscu wcieliliśmy się w postacie Hobbitów i wyruszyliśmy śladami bohaterów Tolkiena.

Wykonaliśmy podczas marszu wiele zadań, aby zdobyć pierścień Golluma.

Po uczcie w pizzerii, udaliśmy się na plażę w Mielnie, gdzie pożegnaliśmy się z morzem.

Pobyt z dala od rodziców dał dzieciom wiele nowych doświadczeń i wrażeń. Zadowoleni i uśmiechnięci wróciliśmy szczęśliwie do Smolca.

 

 

 

Książ

 

W czwartek 16 kwietnia 2009 roku, kiedy to Zamek Książ przygotowywal się do wizyty dziedzica Hochbergów –Bolka, klasy IIIa, IIIb  i IIa wraz ze swoimi nauczycielami panią Ewą Kosicką, Barbarą Pyzio i Małgorzatą Wierzchowską odwiedziły park, zamek i palmiarnię.

Uczniowie wzięli udział w zajęciach terenowych z zakresu edukacji przyrodniczej i regionalnej na obszarach chronionych i i obiektach kultury Dolnego Śląska. Zajęcia te prowadzili  instruktorzy edukacji ekologicznej, w ramach „Lekcja w przyrodzie” organizowanych przez Fundację Ekologiczną „Zielona Akcja”.

Po wstępnym zapoznaniu się z topografią parku krajobrazowego Książ, uczniowie przystąpili do zajęć, które prowadzone nowoczesnymi metodami warsztatowo-ćwiczeniowymi z podziałem na grupy wszystkich uczestników zaktywizowały do obserwacji, przeprowadzania prostych badań i udziale w grach dydaktycznych. Wyróżniającym elementem zajęć było bezpośrednie poznawanie w terenie wielowiekowej historii Dolnego Śląska. Grupy za swą pracę i wnikliwą obserwację oraz wiedzę zostały na koniec odpowiednio nagrodzone.

Dzieci zapoznały się także z życiem dworu poprzez zwiedzanie komnat i oglądanie zgromadzonych w nich sprzętów z życia ówczesnych mieszkańców. Duże wrażenie zrobiły na wszystkich ogrody pałacowe usytuowane na tarasach wokół zamku. Kwitnące magnolie, krzewy i kwiaty wzbudzały entuzjazm. Niesamowite doznania sprawiały wodne kaskady i fontanny.

Tematyka zajęć została poszerzona o formy ochrony naturalnego środowiska, tworzenie enklaw przyrodniczych nieopodal przemysłu (miasto Wałbrzych), zwracanie uwagi na degradację środowiska. Dodatkowo wizyta w palmiarni umożliwiła poznanie przez uczniów gatunków rodzimej flory i fauny Afryki, Azji, wybrzeża Morza Śródziemnego, Ameryki i Australii.

„Lekcja w przyrodzie” okazała się fantastycznym pomysłem na poszerzanie wiedzy uczniów poprzez bezpośredni z nią fizyczny i duchowy kontakt.

 

 

 

TAJEMNICZE KRÓLESTWO OPERY

 

 

,,Alicja w Krainie Czarów” to barwna historia o małej dziewczynce, która we śnie zabłądziła do krainy, w której wszystko jest możliwe. Przygody Alicji, w formie barwnego widowiska mieli okazję oglądać uczniowie klas czwartych, którzy wraz opiekunkami, Katarzyną Trzepizur i Anną Katarzyną Jankowską 12 marca 2009 r. udali się do Wrocławskiej Opery. Prezentowany spektakl należy do cyklu oper, przygotowanych dla dzieci pt: Tajemnicze królestwo.

Oglądane przez nas przedstawienie ,,Alicja w Krainie Czarów” (libretto Robert Chauls) zostało przygotowane specjalnie dla najmłodszej publiczności i oparte na znanym wielu z nas dziele literackim. Sposób prezentacji, bliski dziecięcemu światu doświadczeń oraz specjalnie skomponowane utwory miały na celu pobudzać wrażliwość i wyobraźnię młodego widza.

Dla większości naszych uczniów był to pierwszy kontakt z wyjątkową sztuką, jaką jest opera. Bajkowa scenografia, fantazyjne kostiumy, gra świateł i wyjątkowa muzyka pozwoliły dzieciom ukazać jej niepowtarzalny urok i niewątpliwie zachęciły do tego, by zapragnąć poznać ją i polubić.

 

 

 

 

BIAŁE SZALEŃSTWO

 

 Zima w tym roku okazała się hojna i po raz kolejny nieźle sypnęło śniegiem. Szkoda by było nie skorzystać z takiej okazji! Dnia 24 lutego, wczesnym rankiem, klasy czwarte, wraz z opiekunami, panią Katarzyną Trzepizur, panią Anną Puczyńską i panem Michałem Demskim, wyruszyły autokarem spod szkoły na istne ,,białe szaleństwo”. Kierunek: Sobótka! Ciepłe kurtki, nieprzemakalne spodnie, czapki, szaliki, rękawice i oczywiście wyśmienite humory wchodziły w skład obowiązkowego wyposażenia wszystkich uczestników wycieczki.

 Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że cała górka należy do nas! Pierwszy atak na szczyt okazał się niemałym wyzwaniem. Wielu odpadło już w połowie drogi.

 Byle szybciej dosiąść sanek i popędzić w dół! Techniki były rozmaite: na brzuchu, na plecach, z nurkowaniem, parami i indywidualnie. Sprzęt równie urozmaicony. Najnowsze modele sanek pędziły na równi z tymi, które pamiętają jeszcze dzieciństwo naszych rodziców. Ponadto przydatne okazały się kolorowe gruszeczki, jabłuszka i inne owoce, zwane potocznie ,, pupoślizgami”J Oczywiście nie obyło się bez walki na śnieżki! Wrogie drużyny kryły się w śnieżnych fortecach, które powstały w mgnieniu oka! Walka była zacięta, ale na szczęście obyło się bez rannych.

 Kilka godzin aktywnie spędzonych na świeży powietrzu sprawiło, że po powrocie do autokaru z plecaków znikły wszystkie kanapki, ciastka, batony. Najbardziej smakowała jednak gorąca herbata! Do Smolca wróciliśmy zmęczeni, trochę przemoczeni, ale baaaaardzo zadowoleniJ

 

 

 

LEKCJA W MUZEUM

 

 

O tym, że interesujące lekcje odbywać się mogą nie tylko w szkołach, ale także w muzeach, mieli ostatnio okazję przekonać się uczniowie klas czwartych, którzy w dn. 19.02.2009r., wraz z nauczycielkami: Katarzyną Trzepizur i Iwoną Dudzik udali się do MUZEUM ETNOGRAFICZNEGO we Wrocławiu.

Muzeum Etnograficzne, będące Oddziałem Muzeum Narodowego we Wrocławiu, od początków swego istnienia gromadzi zabytki dokumentujące kulturę ludową Dolnego Śląska. Uczniowie mieli okazję obejrzeć liczące ponad 10 tys. eksponatów zbiory, zgrupowane w działach kultury materialnej, ceramiki, strojów i tkanin, folkloru oraz sztuki. Dzięki nim oraz ciekawym komentarzom oprowadzającej nas pracownicy muzeum, dowiedzieliśmy się o burzliwych dziejach naszego regionu oraz etnicznym zróżnicowaniu zasiedlającej go ludności.

Zwiedzanie ekspozycji stałej zakończyliśmy w sali edukacyjnej, gdzie mogliśmy dotknąć niektórych eksponatów, przekonać się, do czego służyły 100, 200 lat temu. Była również okazja, by przekonać się, czy łatwe było posługiwanie się nimi przed laty przez naszych pradziadków. Miłym urozmaiceniem były się zajęcia plastyczne, których efekty już niedługo można będzie oglądać w szkole!

Podczas wizyty w muzeum uczniowie naszej szkoły mieli niecodzienną okazję zobaczyć wystawy, które są efektem współpracy Muzeum Etnograficznego z innymi, zagranicznymi muzeami. Widzieliśmy wystawę chińskich latawców pt: Podniebne ptaki boga wiatru oraz drugą: Mandala - Święty Wymiar Rzeczywistości.

Niezapomnianym doświadczeniem okazała się możliwość obejrzenia z bliska pięknej mandali usypanej w ostatnich dniach przez tybetańskich mnichów. Była to ostatnia okazja, by ją zobaczyć, gdyż już na następny dzień piasek, z którego powstała, miał znaleźć się w wodach Odry.

 

 

 

WYCIECZKA INTEGRACYJNA

 

W ostatni piękny listopadowy weekend nasi pracownicy w ramach integracji udali się na wycieczkę do stolicy Czech - Pragi.

O piątej rano choć trochę zaspani lecz w dobrych humorach wszyscy zgromadzili się przed szkołą w oczekiwaniu na autokar.  

 

Zwiedzanie Pragi rozpoczęliśmy od Wzgórza Petrin, gdzie najodważniejsi weszli na sam szczyt mini wieży Eifla. Następnie obejrzeliśmy Strahowski Klasztor Loretta, Hradczany: Katedrę św. Wita, Zamek i Złotą Uliczkę, Bazyliką św. Jerzego.

 

Drugiego dnia przeszliśmy się Mostem Karola, zwiedziliśmy Rynek Staromiejski, Plac Wacława, Wyszehrad: Bazylika Rotunda św. Marcina.

Dopisała nam pogoda, co o tej porze roku nie zdarza się często. Wszystkim też smakowało grzane wino i czeskie potrawy.

Praga zrobiła na nas ogromne wrażenie. 

 

 

 

 

WYCIECZKA DO DUSZNIK ZDROJU

klas IIA, IIB i IIIB

 

„Najważniejsze wyprawy w życiu

to wychodzić ludziom naprzeciw”

 

 

         W dniach 13-17.10.2008 r. uczniowie klas IIA, IIB i IIIB wraz z wychowawczyniami mgr Małgorzatą Wierzchowską, mgr Jadwigą Trojnar i mgr Dorotą Pyzio wyruszyli zwiedzać ciekawe zakątki Kotliny Kłodzkiej. Bazą noclegową był Dom Wczasów Dziecięcych w Dusznikach Zdroju. Pierwszego dnia poszliśmy na Jamrozową Polanę do Centrum Polskiego Biathlonu. Obserwowaliśmy trening kadry narodowej. Kolejną atrakcją naszego pobytu była lekcja muzealna w Muzeum Papiernictwa i samodzielne czerpanie papieru. Chodziliśmy szlakami Fryderyka Chopina po Parku Zdrojowym w Dusznikach Zdroju, degustowaliśmy lecznicze wody mineralne i słuchaliśmy muzyki kompozytora. Bardzo nam się podobał Dworek Fryderyka Chopina.

         Zwiedziliśmy „Skansen ginących zawodów”, w którym każde dziecko samodzielnie wykonało glinianą miseczkę w warsztacie garncarskim. Wszystkim bardzo smakował wiejski chleb ze smalcem wypiekany w skansenie. Duże zaciekawienie wzbudziła kuźnia i wyrób podków.
         Przez cały czas pobytu towarzyszyła nam piękna pogoda, wspaniałe krajobrazy. Mogliśmy obserwować złotą polską jesień. Dopisywały nam humory podczas gier i zabaw. Na długo w pamięci pozostanie nam ognisko pożegnalne i seans relaksacyjny w Grocie Solnej.

 

 

Wycieczka do Kotliny Kłodzkiej

 

   Końcówka września to dobry czas na ostatnią letnią wycieczkę. Dlatego 24 września uczniowie klas IVa i IVb wraz z opiekunami: Panią Katarzyną Trzepizur, Panią Katarzyną Jankowską i Panem Michałem Demskim, udali się do Kotliny Kłodzkiej. Głównym celem była twierdza w stolicy Kotliny.

 

   Od samego rana towarzyszył nam deszcz, który jednak nie zniechęcił nas ani przez moment. Jadąc przez ziemię dolnośląską obserwowaliśmy, jak zmienia się teren: od płaskich pól w okolicach Wrocławia, przez pojawiające się w oddali pagórki, po górzyste rejony kotliny Kłodzkiej.

   Zwiedzanie Kłodzka rozpoczęliśmy od podziwiania gotycko - barokowego kościoła jezuickiego. Następnie wspięliśmy się na najwyższy szczyt Kłodzka, skąd góruje nad miastem twierdza. W środku dowiedzieliśmy się o historii tej budowli, o walkach toczonych w tym miejscu, a także o metodach tworzenia korytarzy i sposobach prowadzenia walk. Przeszliśmy korytarzami, którymi niegdyś poruszali się żołnierze. Sami też poczuliśmy się jak oni, gdy w zupełnych ciemnościach przeszliśmy fragment podziemi. Największą atrakcją był krótki, ale bardzo niski odcinek, w którym musieliśmy poruszać się prawie na czworakach. Pomimo strachu i obaw, wszyscy poradziliśmy sobie z tym trudnym zadaniem. Po wyjściu na powierzchnię, zakupiliśmy pamiątki, a z tarasów widokowych mogliśmy obejrzeć panoramę miasta i okolic. W korytarzach obejrzeliśmy ekspozycję szkła, muzeum pożarnictwa oraz wystawę zamków Dolnego Śląska.

 

  Po opuszczeniu twierdzy przeszliśmy przez piękny, zabytkowy rynek z ratuszem, most kłodzki – miniaturę praskiego Mostu Karola i udaliśmy się w dalszą drogę. Zatrzymaliśmy się w Bardzie Śląskim, gdzie podziwialiśmy całoroczną ruchomą szopkę, pomodliliśmy się w słynnej bazylice i zakupiliśmy pamiątki.

 

   Deszcz co prawda uniemożliwił nam rozpalenie ogniska i planowane zabawy na świeżym powietrzu, ale nie zepsuł naszego dobrego humoru, w którym szczęśliwie wróciliśmy do naszych domów. Już myślimy o następnej wycieczce!

 

 

 

 

 

KIERUNEK ZACHÓD!

BERLIN

 

 

Jak co roku, miesiące maj i czerwiec kojarzą się nam nie tylko z zakończeniem roku szkolnego, ale i z wycieczkami, wyjazdami na zielone szkoły. Wczesnym rankiem, 21 maja 2008r. grupa uczniów z klas IV- VI, pod opieką nauczycieli, Katarzyny Trzepizur, Elżbiety Zielińskiej, Sławomira Zygi i Grzegorza Lichwy wybrała się do Berlina. Wyjazd został zorganizowany we współpracy z biurem podróży Horyzont, które zapewniło nam opiekę polskiego pilota. Mimo sporej odległości, dzielącej Berlin od Smolca, podróż upłynęła szybko i przyjemnie.
 

Zwiedzanie Berlina rozpoczęliśmy od przejazdu Aleją Unter den Linden. Następnie przeszliśmy spod Reichstagu do Bramy Brandenburskiej i Pomnika Holokaustu. Mieliśmy też okazję zobaczyć pozostałości Muru Berlińskiego, stanąć dokładnie na linii, wzdłuż której on przebiegał .

Największą atrakcją wycieczki okazało się Niemieckie Muzeum Techniki, znajdujące się na terenie dawnego dworca kolejowego. Jego zwiedzanie rozpoczęliśmy od sąsiedniego Science Centem Spektrum, prezentującego ponad 250 eksperymentów, które w zabawny sposób sprawdzają fizyczne fenomeny. Zwiedzający mieli okazję poznać i zrozumieć naukowe wyjaśnienia przyrodniczych zależności i osobliwości. Wszystko można było obejrzeć z bliska, dotknąć, a nawet można było samemu przeprowadzić doświadczenia! W Muzeum Techniki zapoznaliśmy się również z szeroką gamą rozwiązań technicznych i ich wielostronnymi związkami z historią kultury i życia codziennego człowieka.

 

Kolejnym punktem naszej wycieczki był przejazd na Wyspę Muzealną i zwiedzanie Muzeum Egipskiego, w który znajduje się kolekcja zabytków starożytnego Egiptu. Kto z nas już widział piramidy, teraz mógł obejrzeć to, co z nich wywieziono. Mumie, posążki, eksponaty, mające około 3-4 tysięcy lat! Najsłynniejszym obiektem, jaki można zobaczyć w muzeum jest dobrze zachowane i żywe kolorystycznie popiersie królowej Nefretete.

 

 

Zwiedzanie Berlina zakończyliśmy Wielkimi Zakupami w galerii handlowej na Potzdamer Platz. Czas wolny spędziliśmy w tym miejscu bardzo pożytecznie! Była okazja na zjedzenie obiadu, na kupno drobnych (i nie tylko) pamiątek, łakoci.

 

Do Smolca wróciliśmy przed północą- zmęczeni, ale pełni wrażeń i wspomnień, które zachowamy na długo.

 

 

 

 

 

Aquapark

W dniu 10 kwietnia uczniowie naszej szkoły z klas I-VI wraz z wychowawcami i nauczycielami naszej szkoły wybrali się na wycieczkę do Wrocławskiego aquaparku. Chętnych było tak wielu, że musieliśmy pojechać dwoma autokarami, które były wypełnione po brzegi. Na basenie spędziliśmy łącznie ponad dwie godziny, ale dzieciom było chyba jeszcze za mało. W czasie pobytu w parku wodnym dzieci korzystały z kilku ślizgawek (dozwolonych dla ich wieku)w tym ślizgawki pontonowej. Dużo atrakcję była rwąca rzeka, której nurt prowadził również na zewnątrz basenu. Powodzeniem cieszyły się również baseny jacuzzi, w których można było bardzo miło spędzić czas w wodzie z bąbelkami.

Podczas pobytu na basenie dzieci zachowywały się bardzo grzecznie i odpowiedzialnie. Dostosowały się do zasad panujących na basenie. Nikomu nie przytrafiło się nic złego. Niestety czas w basenie minął bardzo szybko i musieliśmy wracać z powrotem. Wizyta w aquaparku tak się dzieciom podobała, że jeszcze przed powrotem do Smolca musieliśmy obiecać, że jeszcze się do parku wodnego wybierzemy. Kto wie, może jeszcze w tym roku szkolnym?

 

 

 

Wycieczka do Wrocławia do

„Parku Dinozaurów”

 

 

30 stycznia 2008 r. najmłodsi uczniowie naszej Szkoły - klasy IA i IB wraz z wychowawczyniami mgr Jadwigą Trojnar oraz mgr Małgorzatą Wierzchowską pojechali do Wrocławia na wystawę „Dinozaury – giganci czasów prehistorycznych” w Wytwórni Filmów Fabularnych. Dzieci pod opieką przewodnika obejrzały wspaniałe modele dinozaurów naturalnej wielkości.

Z uwagą i zaciekawieniem wysłuchały informacji o wymarłych dinozaurach i gadach, a także obejrzały miniseans w Dinokinie. Najwięcej radości sprawiła naszym pociechom zabawa w tropiciela prehistorycznych zwierząt. Na pamiątkę wspaniałej przygody każdy jej uczestnik otrzymał Certyfikat Tropiciela Dinozaurów. Wszyscy zadowoleni i pełni wrażeń wróciliśmy z tej niezwykłej lekcji geografii i biologii.

 

 

 

ARTYSTYCZNE CYKLE EDUKACYJNE

 

W pierwszym semestrze roku szkolnego 2007/2008 uczniowie klasy szóstej naszej szkoły, wraz z wychowawczynią- Katarzyną Trzepizur uczestniczyli w bezpłatnych artystycznych cyklach edukacyjnych ABC SZTUKI XX WIEKU. Warsztaty obejmowały trzy spotkania, z których każde poświęcone było innym kierunkom sztuki:

·    Kubizm, fowizm, ekspresjonizm

·    Surrealizm, dadaizm

·    Sztuka po II wojnie światowej, action painting,

    malarstwo materii, body painting, happening.

Zajęcia odbywały się we Wrocławskim Centrum Twórczości Dziecka, przy ulicy Kuźniczej (były teatr Kalambur i K2) i miały charakter warsztatowy i kompleksowy. Nasi uczniowie, pracując w małych grupach, w trakcie warsztatów teatralno – plastycznych mieli szansę poznać więcej niż jedną dziedzinę sztuki. Twórcze fantazjowanie, przezwyciężanie tremy, wzbogacanie słownictwa, to cele, które w trakcie zajęć były realizowane. Uczniowie poznawali różnorodne techniki sztuki, kształtowali ekspresję plastyczną, poszukiwali własnej formy wyrazu przeżyć i doświadczeń. Zajęcia w WCTD miały duże znaczenie integracyjne dla klasy, wymagały umiejętności współpracy, pozwoliły zdobyć wiedzę o sobie samych i o sobie wobec innych.

Kontakt z profesjonalistami, praca na prawdziwej scenie teatralnej, na pewno pozostawią trwały ślad w ich pamięci szóstoklasistów i być może staną się inspiracją do działań artystycznych w przyszłości.

 

 

 

WYCIECZKA KLAS: IIA, IIIA, IIIB DO KUDOWY ZDRÓJ

 

 

W środę 17 października 2007, klasy trzecie i klasa druga A wraz ze swoimi wychowawczyniami: p B. Abramek, J. Zyga i E. Kosicką udały się na wycieczkę szlakiem „Ginących zawodów” realizując jednocześnie bloki tematyczne „Od ziarenka do bochenka”, zmiany zachodzące jesienią w przyrodzie – „A wszędzie liście, żołędzie, kasztany...”.

 

Lekcje w skansenie rozpoczęliśmy od wizyty w warsztacie garncarskim. Po krótkiej prelekcji dotyczącej historii wyrobu naczyń z gliny i pokazie umiejętności garncarskich, każde z dzieci zasiadło przy kole garncarskim, aby wykonać swoje „dzieło sztuki”. Ubrani w fartuch toczyli gliniane miseczki. Potem je malowały. Atrakcję stanowiły także ptaki. Różne gatunki bażantów, czapli, żurawie, kaczki, zgromadzone w jednym miejscu pozwoliły uczniom na zapoznanie się z tymi okazami.

Po skończonej pracy udaliśmy się do piekarza, gdzie mogliśmy obejrzeć piec do wypieku chleba i poznać kolejne etapy procesu powstawania chleba – od ziarenka do bochenka. Pokaz zakończył się degustacją upieczonego chleba, okraszonego masłem lub domowym smalcem.

Wzmocnieni tym posiłkiem udaliśmy się do zabytkowego młyna i do małego muzeum, w którym zgromadzono przedmioty domowego użytku, stroje regionalne, warsztat tkacki, wyroby rękodzieła ludowego.

Niewątpliwą atrakcją była wizyta u kowala. Specjalnie dla nas rozpalił on ogień w kowalskim piecu i na naszych oczach wykonał podkowę.

Po prezentacji w kuźni, nastąpił moment pieczenia kiełbasek. Z wypiekami na twarzach dzieci konsumowały sporządzony przez siebie posiłek. Był on tym smaczniejszy, bo przygotowany przy wspólnym ognisku.

Po degustacji kiełbasek wszyscy wzmocnieni na ciele, zgromadzili się na przestronnym placu zabaw. Tam czekały na dzieci dodatkowe atrakcje, które przygotowała dla nich przewodniczka, pani Ania. Mogli się wykazać swoją wiedzą, ale także umiejętnościami, np. strzelania z łuków. Zadania wbrew pozorom wcale nie były łatwe, a i natrudzić się trzeba było niemało, żeby ustrzelić balon tańczący na wietrze. Najwięcej radości sprawiły dzieciom zabawy dydaktyczne z kolorowa chustą.

Pełni wrażeń, zadowoleni z pięknej , jesiennej pogody wróciliśmy wieczorem do Smolca.

 

 

Muzealne ciekawostki

 

15 listopada 2007 r. najmłodsi uczniowie naszej szkoły z klasy IA i IB pojechali do Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu, aby wziąć udział w zajęciach edukacyjnych. Pod opieką wychowawczyń oraz pań przewodniczek dzieci z zaciekawieniem obejrzały wystawę stałą „Dolnoślązacy – pamięć, kultura, tożsamość”, prezentującą zabytki ilustrujące dawną dolnośląską kulturę tradycyjną, m.in. wnętrze izby wypełnione zdobionymi meblami, malowane na szkle obrazy z maryjnymi wizerunkami ze śląskich miejscowości, postacie przedwojennych Dolnoślązaków w strojach ludowych czy rzemiosło ludowe, np. bednarstwo, tkactwo, garncarstwo, kowalstwo i piernikarstwo. Po zakończeniu zwiedzania wystawy pierwszoklasiści uczestniczyli w zajęciach plastycznych, podczas których rysowali eksponaty, które im się najbardziej spodobały, oraz zapoznali się z techniką wycinanki ludowej. Wszystkie dzieci były bardzo zadowolone z wycieczki do Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu.

 

 

 

WYCIECZKA INTEGRACYJNA

Z OKAZJI

ŚWIĘTA EDUKACJI NARODOWEJ

 

 

 

Tradycją naszej szkoły są coroczne wyjazdy integracyjne dla nauczycieli czynnych zawodowo jak i tych, którzy skończyli już pracę w zawodzie oraz pracowników obsługi i administracji. W tym roku postanowiliśmy odwiedzić rodzinne miasto Adama Małysza – Wisłę. Zwiedzaliśmy Muzeum instrumentów ludowych w Istebnej gdzie wysłuchaliśmy ciekawych opowieści rodowitej mieszkanki. Na niezbędne zakupy udaliśmy się do słynnego Koniakowa. Odwiedziliśmy prezydencką rezydencje, oglądaliśmy nowo -niedokończoną skocznię w Malince. Nasz zachwyt wywołał pięknie odrestaurowany zamek w Pszczynie. Największą jednak atrakcją wycieczki był przejazd bryczkami po okolicach Wisły i towarzyszący opowieściom i przyśpiewkom góralskim poczęstunek (mięsa pieczone, chleb ze smalcem, ogóreczki). Zakończeniem wspaniałego wyjazdu była kolacja przy świecach.

 

 

WYCIECZKA

GÓRY SOWIE

 

 

 

W dniach 18, 19 października naszych uczniów można było spotkać w Górach Sowich. 38 super zdolnych asów ze Smolca dzielnie wspinało się na szczyt Wielkiej Sowy...

 

...zaatakowało zamek w Grodnie i przedzierało się łodziami   w podziemnych sztolniach Walimia.

 

Na szczycie Wielkiej Sowy w październikowy dzień dzieci mogły rzucać się śniegowymi kulkami i oczywiście zaopatrzyć się w pamiątki. Ku uciesze grupy dzieci pokoje, w których przyszło im nocować były o najwyższym standardzie (łazienki, telewizory – dla znudzonych). Dodatkową atrakcje był bilard i gra – piłkarzyki.

 

W drodze powrotnej w Sobótce była okazja aby zjeść własnoręcznie upieczone na ognisku kiełbaski...

 

...i postrzelać z łuku do balonów.

 

Wycieczka pozostanie na długo w pamięci uczestników.

 

Do zainteresowanych – jak widzicie...
 ...warto się dobrze uczyć!

 

 

 

WYCIECZKA DO DUSZNIK ZDROJU

KLASY Va

 

Wycieczka odbyła się 26.09.2007r. Wybraliśmy się na nią autokarem, wspólnie z innymi klasami z naszej szkoły. Kiedy dojechaliśmy na miejsce padał deszcz, a na dodatak musieliśmy moknąć w tym deszczu, czekając na zaplanowaną wcześniej godzinę naszego wejścia do papierni.

 

Kiedy nadeszła ta upragniona chwila, weszliśmy do muzeum, w którym znajdowały sie eksponaty i czerpalnia papieru, gdzie własnoręcznie robiło się papier.

Gdy zeszliśmy na sam dół, okazało się, że to tam znajduje się czerpalnia papieru. Po zejściu schodkami, zostawiliśmy, na dole, swoje ubranie i torby, a pani podzieliła nas na grupy. Klasa V była pierwszą grupą, a klasy VI, IV, I były drugą.

Pani powiedziała że mamy założyć fartuchy, które były na wieszaku, koło nas. Gdy w końcu je założyliśmy, pani pokazała nam, jak czerpać papier. Podzieliła nas na dwie mniejsze grupy, dziewczyny - pierwsza, a chłopaki - druga. My czerpaliśmy dwa rodzaje papieru, ze znakiem wodnym i kwiatkami. Potem druga grupa przyszła czerpać papier, a my poszliśmy zwiedzać muzeum.

 

Poszliśmy po drugą grupę i pojechaliśmy do pijalni wód, gdzie mogliśmy się napić wody Fryderyka Chopina i Jana Kazimierza. Po spróbowaniu wód, pojechaliśmy na kiełbaskę z grilla.

Każdy z nas jadł przepyszną kiełbaskę, którą sam usmażył. Później mogliśmy oglądać zwierzęta i strzelać z łuku.

W drodze powrotnej w autokarze ogladaliśmy film ,,Harry Potter i czara ognia''. Dojechaliśmy do Smolca i każdy z nas poszedł do swojego domu.

Ania Pitsch Va

Aktualności

Kontakt

  • Zespół Szkolno-Przedszkolny w Smolcu
    ul. Kościelna 2
    SMOLEC
    55-080 Kąty Wrocławskie
  • 71 316 84 61 szkoła
    71 316 84 51 przedszkole

Galeria zdjęć